lodoryn191NOWY TARG. Wszystko, co potrzebne do zainstalowania mobilnego lodowiska jest już złożone na płycie rynku. Tafla ma być zamrożona do 8. grudnia. Tymczasem Podhalański Alarm Smogowy postuluje, by tę cieszącą się dużym powodzeniem atrakcję zamykać w dniach największego skażenia powietrza.

Koszt utrzymania lodowiska od 8. grudnia do 4. marca – bo na taki czas opiewa umowa z firmą – jest taki sam, jak w ubiegłym roku i wynosi 140 tys. zł. Umowa określa też udział miasta i firmy w zyskach ze sprzedaży biletów.

Lodowisko w takiej centralnej lokalizacji stało się jednak przedmiotem bardzo konkretnej prośby, skierowanej do burmistrza przez Podhalański Alarm Smogowy.  

Na listopadowej sesji pojawiły się bowiem dwie jego przedstawicielki - Magdalena Cygan i dr Lidia Kołodziej, przypominając o fatalnych wskaźnikach poziomu zanieczyszczenia powietrza: 106 dni w roku, kiedy w ogóle nie powinniśmy nim oddychać, 1800 razy przekroczona dopuszczalna norma zawartości rakotwórczego benzoalfapirenu, co jest równoważnikiem wypalania 22 papierosów dziennie itd.  

P3580333

- Teraz decydujemy o tym, czym oddychają nasze dzieci - przy ziemi stężenie wszystkiego jest największe – mówiła dr Lidia Kołodziej. - Kraków ma zakaz palenia drewnem i węglem, jest zieloną wyspą. Teraz jego priorytetem są gminy ościenne. Może najwyższy czas, żeby Nowy Targ pomyślał o zakazie palenia węglem – tam, gdzie jest dostęp do sieci gazowej. Pszczyna, która miała największe zanieczyszczenie, zamierza odejść od węgla w najbliższym czasie. Spotkaliśmy się niedawno w Urzędzie, mówiąc o propozycji zarządzenia podającego wytyczne, co należy robić w czasie zanieczyszczenia powietrza z aktywnością fizyczną na zewnątrz. To w wielu miastach dotkniętych zanieczyszczeniem jest już dawno wprowadzone – że dzieci w tym momencie nie wychodzą na spacer, nie uprawiają aktywności fizycznej, nie ma zawodów sportowych. Chcemy, żeby coś takiego było w Nowym Targu. Ja wiem, że to jest trudne, bo jak zrealizować różne zadania?.. Ale musimy to zrobić, bo musimy chronić nasze dzieci. Druga rzecz to edukacja – żeby na lekcjach biologii, przyrody było mówione, jak się chronić, jak postępować, co robić, żeby sobie nie zaszkodzić. Na konferencjach pediatrycznych mówi się, że w dniach zanieczyszczenia dzieci nie mogą przebywać na zewnątrz. Musimy więc ich narażenie ograniczyć do minimum. Tutaj nasza prośba. Pomysł lodowiska na rynku jest wspaniałą, świetną inicjatywą. Sama z tego korzystam i zabieram tam swoje dzieci. To jest naprawdę świetna atrakcja, ale z publicznych pieniędzy. Jest tablica informująca o zanieczyszczeniu, jednak wielu nie wie, co to znaczy, że minka jest taka czy inna. Wiele dzieci nie informuje rodziców, gdzie idzie. Po prostu wybierają się na lodowisko, nie wiedząc o tych zagrożeniach. Mamy zdjęcia, kiedy jeżdżą na lodzie, a poziom zanieczyszczenia wynosi ponad 380 procent normy. Mamy prośbę, żeby na te dni, kiedy zanieczyszczenie jest duże – po prostu zamknąć lodowisko, pokazać ludziom, że dbamy o nich.

lodoryn192

Przedstawicielki Alarmu  postulowały, żeby burmistrz wystosował kolejny list do mieszkańców, przypominając o tylko dwóch latach, jakie pozostały wymianę pieców, które nie spełniają norm. Nawoływały do współpracy samorządów i  instytucji, a nie dzielenia i przerzucania odpowiedzialności, bo powietrze, którym oddychamy, jest jedno. Chcielibyśmy, żeby radni aktywnie namawiali mieszkańców do podłączenia się do sieci gazowej lub ciepłowniczej, żeby jak najlepszy efekt osiągnąć w jak najkrótszym czasie.

Jednocześnie wyrażały uznanie dla ogromu pracy wykonywanej przez miejski wydział ochrony środowiska.

Zamknięcie lodowiska w dniach największego smogu rodzi wymierne skutki finansowe, a umowa na określoną ilość dni użytkowania lodowiska jest już zawarta. Czy miejskie władze uwzględnią prośbę pań z Alarmu Smogowego?

- Na pewno jakoś zareagujemy – deklaruje Arkadiusz Szymczyk, kierownik referatu sportu i turystyki w Urzędzie Miasta. – Umowa z firmą ani żaden do niej aneks nie przewidują zamykania lodowiska z powodu skażenia powietrza. Jeszcze nie rozmawialiśmy na ten temat, ale trzeba będzie siąść do takich rozmów z firmą. Jeśli lodowisko będzie zamykane, to być może trzeba będzie przedłużyć czas jego funkcjonowania.  

Fot. Anna Szopińska