DSC 0915

Korzystając z poniedziałkowej pogody wybraliśmy się kliknąć kilka zdjęć naszej pięknej natury zapiera dech w piersiach. A potem przychodzi człowiek..

Litwinka – w którą stronę nie spojrzeć widoki cieszą oczy. Ale kiedy spojrzymy pod nogi, zobaczymy, że znowu ktoś był bardzo zmęczony. Był tak zmęczony, że wyrzucił swój balast wprost pod koła, bo ciężko odwieźć jak się przywiozło i wyrzucić do kosza. Dokładnie widać, że śmieci wyrzucone są z samochodu, więc nawet nie nieśli ich w rękach. I tutaj pojawia się pytanie: o co chodzi? Czy śmieci (opróżnione opakowania po jedzeniu i trunkach) powodują jakieś większe spalanie w samochodzie, że trzeba je od razu usunąć? Czy pełne paczki cieszą, a puste nie wiem.. parzą? No nie chce mi się wierzyć, że można być na tyle głupim, żeby przyjechać podziwiać widoki, po czym samemu te widoki niszczyć. Gdzie tu logika?

To samo dotyczy innych miejscowości w naszym regionie.Narzekamy na smog, narzekamy na odór wypuszczanych do rzek i potoków ścieków. I słusznie. Przecież każdy z nas ma możliwość zamówienia wywozu ścieków, wywóz odpadów jest raz w tygodniu. Dlaczego nie chcemy z nich korzystać? Może warto policzyć 5 złotych drożej za miejsce noclegowe i zapłacić za wywóz szamba? Przysłużymy się tym naturze, ale i swojemu biznesowi , bo wczasowicze przyjadą do czystego powietrza, do zadbanej okolicy, cieszyć oczy widokami i płuca świeżym powietrzem. Chcemy zarobić na gościach i sami powodujemy, że nie będą chcieli przyjeżdżać do zaśmieconych, śmierdzących miejsc. 

Nie znaczy to oczywiście, że wczasowicze nie śmiecą. Wystarczy przejść się trasą kuligów. Nawet nie widząc śladów płozów, można stwierdzić którędy jechał zaprzęg. Droga usłana kubkami z grzańców i innymi śmieciami. Fiakrzy na pewno mają z sobą worki na odpady. Proszę – korzystajcie z nich. Przystanki autobusowe w dalszym ciągu zdobią siaty śmieci. Po co? Przecież właściciele kwater nie zamykają śmietników na klucz, ani nie żądają dodatkowych opłat za korzystanie z nich. Tu znowu szukam logiki: wieźć i szukać przystanku zamiast wyrzucić na miejscu? Nic już nie rozumiem…

Problem wyrzucania śmieci do lasu czy po prostu gdzie się da nie trwa od dziś. Obecnie ekologia jest coraz bardziej nagłaśniana. Mimo że nie wszyscy rozumieją lub chcą przyznać, że jest potrzebna, to zajmują się nią również instytucje państwowe, co daje nadzieję, że będzie lepiej. Dbanie o środowisko powinno przychodzić nam z łatwością, bo to przecież dbanie o nasz wspólny dom. 

Mam wrażenie, że zbyt dosłownie traktujemy powiedzenie, że „wszystko jest dla ludzi”…, bo czy to oznacza, że wszystko możemy sponiewierać? I czy naprawdę trzeba tłumaczyć, że sami sobie zaśmiecamy to co mamy najpiękniejszego?

Tekst i foto: Anna Zubek