redykPODHALE. Owce zaczęły schodzić z hal. Mimo że sezon pasterski „oficjalnie" zakończył się 29 września, czyli w Dzień Św. Michała, w tym roku ze względu na pogodną aurę, redyki ruszyły później.

Wiele stad rozpoczęło powrót do zagród w minioną niedzielę. Na kierdle wędrujące szosami można się było natknąć w kilku miejscowościach Podhala.
Także owce wypasane na terenie Tatrzańskiego Parku Narodowego w niedzielę zakończyły sezon. Jak wyjaśnia Marek Pęksa z Tatrzańskiego Parku Narodowego, na terenie Parku wypasa 9 baców. Jest to tzw. wypas kulturowy. Oznacza to, że bacowie muszą spełnić wiele warunków związanych z zachowaniem tradycji wypasu, a jednocześnie higieny produkcji oscypka i innych wyrobów. – Zwierzęta muszą być przebadane, w bacówce miejsce spania musi być oddzielone od miejsca produkcji i przechowywania oscypków. Przestrzegana jest ściśle receptura produkcji oscypków, np. proporcji mleka owczego do krowiego. Każdy baca, który produkuje oscypki, posiada certyfikat unijny – wylicza Marek Pęksa.
Bacowie wypasający na terenie TPN podpisują z Parkiem umowy na 5 lat, które potem najczęściej są przedłużane. Nie wiadomo, czy Park znajdzie chętnych, gdy obecni bacowie przejdą na emeryturę – młodsze pokolenie górali nie kwapi się do objęcia zawodu bacy. - Nie słyszałem, żeby nasi bacowie mieli w sowich rodzinach zastępców. Kto wie, może przyjmiemy bacę na pensję? – mówi Marek Peksa.
Na terenie Tatrzańskiego Parku wypas kulturowy prowadzony jest w Dolinach Chochołowskiej, Lejowej, Kościeliskiej, w Kuźnicach, na Kalatówkach, Rusinowej Polanie.