kasprowPODHALE/WARSZAWA. Zmiany w składzie zarządu PKL S.A., tak głośno komentowane na Podhalu, zostały także poruszone w sejmowych ławach. Ministerstwo Skarbu Państwa obiecało, że przyjrzy się kompetencji nowego Zarządu spółki.

Zapytanie poselskie - posłów Solidarnej Polski Arkadiusza Mularczyka i Edwarda Siarki - dotyczące „planowanych działań PKP SA wobec Polskich Kolei Linowych S.A. oraz zagrożeń dla Skarbu Państwa i przyszłości PKL S.A. związanych z prowadzoną polityką kadrową, dotyczącą Zarządu tej firmy, która zmierza do niekontrolowanej prywatyzacji", a złożone, zgodnie z zapowiedzią na ubiegłotygodniowej konferencji na ręce marszałek sejmu Rzeczypospolitej Polskiej Ewy Kopacz z prośbą o przekazanie na ręce Premiera zostało oficjalnie omówione w sejmie końcem tygodnia. Co istotne wypowiedział się sam minister Skarbu Państwa. – Stwierdził, że na pewno, jeśli chodzi o nowy skład zarządu PKL przyjrzy się jego kompetencji – zapewnia poseł Edward Siarka. – Stwierdził też, że jak są jakieś zastrzeżenia, to należy zawsze o nich informować organy państwa. Dodał jednak, że jeśli nawet PKL dawałoby 10 mln zysku to i tak trzeba je sprzedać, bo te zyski nie uratują spółki macierzystej PKP S.A.
Przed tygodniem posłowie SP Arkadiusz Mularczyk, przewodniczący KP SP i Edward Siarka zawiadomili NIK, Prokuraturę i ABW o możliwych działaniach na szkodę Skarbu Państwa poprzez niekontrolowaną prywatyzację PKL S.A. Szefa ABW gen. bryg. Krzysztofa Bondaryka prosili o „rozważenie możliwości wszczęcia postępowania przygotowawczego w sprawie usiłowania dokonania przestępstwa nadużycia zaufania w obrocie gospodarczym przez funkcjonariuszy publicznych ze szkodą dla Skarbu Państwa poprzez wywieranie presji na szybki i niekontrolowany proces prywatyzacji PKL S.A".
Jacka Jeziorańskiego, prezesa NIK upraszali o „skontrolowanie rozstrzygnięć właścicielskich dokonanych przez funkcjonariuszy publicznych w stosunku do zarządu PKL S.A. z punktu widzenia ich legalności, gospodarności, rzetelności i celowości." Z kolei Andrzeja Seremeta, Prokuratura Generalnego o „rozważenie możliwości wszczęcia postępowania przygotowawczego w sprawie usiłowania dokonania przestępstwa nadużycia zaufania w obrocie gospodarczym przez funkcjonariuszy publicznych ze szkodą dla Skarbu Państwa".
Zapytanie poselskie złożyli do premiera. To ono trafiło do sejmu i zostało poruszonwe w tzw. „sprawach bieżących".

Przypominamy treść pisma:


Szanowny Pan Donald Tusk,
Prezes Rady Ministrów
Działając na podstawie art. 195 uchwały Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej
z dnia 30 lipca 1992 r. Regulamin Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej (tj.: M. P. z 2002 r., Nr 23, poz. 398 z późn. zm.) składam:
ZAPYTANIE POSELSKIE
w sprawie planowanych działań PKP SA wobec Polskich Kolei Linowych S.A. oraz zagrożeń dla Skarbu Państwa i przyszłości PKL SA związanych z prowadzona polityka kadrowa dotycząca Zarządu tej firmy, która zmierza do niekontrolowalnej prywatyzacji.
Szanowny Panie Premierze,
Opinia publiczna jest zaniepokojona zawirowaniami wokół procesu prywatyzacji Polskich Kolei Linowych S.A. Na przełomie września i października bieżącego roku miały zostać podjęte kluczowe rozstrzygnięcia w tej sprawie. Zamiar prywatyzacji PKL S.A. wywołał wiele kontrowersji w opinii publicznej. Wolę przejęcia tej spółki zgłosiły firmy ze Słowacji, Austrii oraz celem obrony interesów narodowych zawiązana przez gminy Zakopane, Bukowina i Poronin spółka komunalna Polskie Koleje Górskie. Jednak jedyne decyzje jakie w/w okresie czasu zostały podjęte to odwołanie członków zarządu PKL S.A., co według informacji prasowych ma bezpośredni związek z prywatyzacją tejże spółki. W gwoli przypomnienia wskazuję, że uprawnienia właścicielskie względem PKL S.A. wykonują w imieniu Skarbu Państwa funkcjonariusze publiczni, gdyż PKL S.A. należy do grupy kapitałowej z liderem PKP S.A., którego z kolei jedynym akcjonariuszem jest Skarb Państwa. Właściciel odwołał zarząd spółki PKL S.A., jednak w mojej opinii nie było ku niej podstawy faktycznej lub podstawa ta była jedynie pozorna. Rzeczywistym bowiem jej celem jest dokonanie niekontrolowanej prywatyzacji PKL S.A., co może narazić Skarb Państwa za szkodę w wielkich rozmiarach. Zatem najprawdopodobniej mamy do czynienia z nadużyciem zaufania w obrocie gospodarczym i niegospodarnością.
Wiele wskazuje na to, że zamiarem funkcjonariuszy publicznych jest przeprowadzenie niekontrolowanej prywatyzacji spółki PKL S.A., a odwołanie zarządu tejże spółki jest przejawem podjęcia czynności zmierzających bezpośrednio do realizacji tegoż celu. Wskazuje to na stan zagrożenia dla rodzimych usług, interesów pracowniczych oraz interesów majątkowych Skarbu Państwa. Należy podnieść, że PKL S.A. istnieje od 1936 r. i należy do niej m.in.: najstarsza w Polsce kolej linowa na Kasprowy Wierch, która jest nie lada atrakcją turystyczną i zarazem gwarancją rozwoju powiatów nowotarskiego i tatrzańskiego. Społeczeństwo podmiot ten traktuje jak dobro narodowe. Podjęta przez te samorządy terytorialne Zakopanego, Bukowiny i Poronina inicjatywa mająca na celu przejęcie PKL S.A. obrazuje jedynie jak strategicznie ważny jest ten podmiot dla interesów publicznych.Trudno zatem wyobrazić sobie aby proces prywatyzacji PKL S.A. odbywał się bez udziału doświadczonych członków zarządu tej spółki jakimi byli Andrzej Leszczyk, czy Tomasz Dzierżęga. Osoby te doskonale znały nie tylko potencjał i warunki istniejące wewnątrz organizacji, ale przede wszystkim otoczenie zewnętrzne spółki, w wymiarze ekonomicznym, technicznym, socjokulturowym, prawno-politycznym, czy nawet międzynarodowym. Nie można też tracić z pola widzenia faktu, że na Prezesa nowopowołanego zarządu PKL S.A. wszedł Piotr Gosek, który nie legitymuje się odpowiednią wiedzą i doświadczeniem w branży turystycznej. Nadto osoba ta, jako członek zarządu Totalizatora Sportowego została w niejasnych okolicznościach odwołana z tej funkcji, a następnie była przesłuchiwana przed sejmową komisję śledczą badającą tzw. aferę hazardową. Jednym z wątków badanych przez posłów tej komisji była właśnie kwestia odwołania z zarządu Totalizatora Sportowego Piotra Goska.
Zatem kandydatura Piotra Goska na Prezesa zarządu PKL S.A., który miałby tym podmiotem kierować i nadzorować proces jej potencjalnej prywatyzacji budzi szereg uzasadnionych wątpliwości skoro nie nadawał się on na funkcje wiceprezesa innej spółki Skarbu Państwa Totalizatora Sportowego.
Konkludując, zmiany personalne zarządu PKL S.A., które zbiegły się w czasie fundamentalnych rozstrzygnięć, co do prywatyzacji tej spółki mogą wskazywać na działanie ukierunkowane na ograniczenie właściwego nadzoru nad procesem prywatyzacji. Tego typu działania są, więc nierzetelne i niecelowe.
Mając na uwadze powyższe proszę o udzielenie odpowiedzi na pytanie, jakie Prezes Rady Ministrów zamierza wydać zwierzchnie polecenia celem uporządkowania sytuacji i wskazania kierunków rozwoju i przyszłości PKL S.A. oraz jakie przesłanki merytoryczne stoją za odwołaniem starego doświadczonego Zarządu tej firmy i powołaniem nowego Zarządu w osobach Piotra Goska i Adama Szczepaniaka.