10PODHALE. Kradzież herbu Jana Pawła II z pomnika zlokalizowanego przy jednym z najbardziej ruchliwych rond w Nowym Targu wraz z postacią patronki miasta Świętej Katarzyny, autorstwa znakomitego rzeźbiarza, rodem nowotarżanina Michała Batkiewicza - to jedna z większych zagadek ostatnich tygodni. Sprawa jest tym tajemnicza, że stało się to stolicy Podhala, wśród górali, w pobliżu drogi wiodącej na nowotarskie lotnisko, to samo, na które w 1979 roku pielgrzymował Polski Papież...

Był ranek 25 września. Do pracy, szkół, sklepów, urzędów w Nowym Targu spieszyli mieszkańcy miasta i okolicznych wiosek. Panował ruch, jak to zwykle o tej porze. To tu przy rondzie Jana Pawła II krzyżują się bowiem ważne szlaki. Droga krajowa wiedzie w kierunku Szczawnicy, Nowego Sącza i dalej na wschód kraju, a także na południe w kierunku Białki i Bukowiny Tatrzańskiej i aż do nasz1120ych południowych sąsiadów. Tędy też prowadzą dwa trakty do Nowego Targu.
Nagle ktoś zauważył, że z stojącego na samym środku wielkiego głazu zniknęły ważne z powodów religijnych dla miasta i mieszkańców całego Podhala płaskorzeźby z brązu, umocowane mocnymi metalowymi śrubami... Kilka godzin wcześniej tuż po godzinie 4 nad ranem jechał tędy jeszcze patrol policji. Wówczas płaskorzeźby były na miejscu. Widać je było doskonale w blasku lamp. Nad ranem pojawiła się jednak niewielka mgła. Czy to ją wykorzystali złodzieje? Czy była to kradzież przypadkowa, czy zaplanowana? Jedno jest pewne. Trudno byłoby jednak z pewnością zdemontować ciężkie metalowe płaskorzeźby bez specjalnych narzędzi...
Kto mógł dopuścić się kradzieży niemalże świętokradczej na Podhalu, znanym z pobożności, poszanowania symboli religijnych, szacunku i wielkiej miłości do Jana Pawła II? Te pytania wciąż pozostają bez odpowiedzi.13Policja prowadzi intensywne śledztwo, trwają czynności operacyjne na dużą skalę. Dziwnym jednak trafem brakuje świadków zdarzenia. Może jednak kogoś jeszcze ruszy sumienie? Jutro jest dzień wyjątkowy – rocznica wyboru na Stolicę Apostolska ówczesnego ks. kard. Karola Wojtyły, metropolity krakowskiego, tak blisko zawsze związanego z Podhalem i góralami, do których miał zawsze zaufanie, że wiary i wartości będą strzegli, mówiąc do nich już jako Jan Paweł II znamiennie słowa „Na was zawsze można liczyć!" Czy teraz te słowa są nadal aktualne? Czy górale pomogą w odnalezieniu cennych nie tylko ze względu na wartość materialną, ale i duchową płaskorzeźb?
To nie jedyna kradzież pomników na Podhalu. W nocy z 11 na 12 września zniknęła tablica z pomnika Augustyna Suskiego, naczelnika Konfederacji Tatrzańskiej, poety, wielkiego patrioty i ludowca, stojącego na szaflarzańskim rynku tuż obok kościoła. Została ona wyrwana. Na miejscu pozostawiono śruby. Co ciekawe na monitoringu nie widać złodziei. Czy wiedzieli, jak ustawione są kamery? Do kradzieży metalowych krzyży i pomników dochodziło też w ostatnich tygodniach na terenie Zakopanego i Powiatu Suskiego. Czy wszystkie można uznać za przypadkowe, czy jednak ma je na koncie jakaś zorganizowana grupa, szajka? Policja prowadzi śledztwo kilkutorowo. Nie wyklucza żadnej nawet najbardziej niezwykłej wersji zdarzeń. Mogła to być jej zdaniem zarówno kradzież przypadkowa zwykłych złomiarzy, przejaw wandalizmu, jak i kradzież na zamówienie jakiegoś tajemniczego zleceniodawcy. – Każdy motyw jest badany, niczego nie wykluczamy. Współpracujemy z policją z sąsiednich powiatów – zapewnia podinspektor Marian Gajewski, naczelnik wydziału kryminalnego Komendy Powiatowej Policji w Nowym Targu.