IMG 20190307 143622POWIAT NOWOTARSKI. 7 marca 2019 r. w ramach obchodów Narodowego Dnia Pamięci „Żołnierzy Wyklętych” w Szkole Podstawowej im. św. Jadwigi Królowej w Pieniążkowicach miała miejsce niecodzienna lekcja historii – spotkanie z żywą legendą, panią Haliną Pędzimąż.

Wśród gości znaleźli się także: pan Jan Dudor – prezes Podhalańskiej Grupy Rekonstrukcji Historycznych Zgrupowania Partyzanckiego „Błyskawica” oraz pan Zdzisław Haręża – członek Związku Narodowych Sił Zbrojnych „Podbeskidzie” i Stowarzyszenia Rodzin Narodowych Sił Zbrojnych w Żywcu.

Na początku spotkania pani dyrektor Grażyna Komperda serdecznie przywitała przybyłych gości, a szkolny zespół wokalny przy akompaniamencie pań Małgorzaty Zięby i Liliany Sikory wykonał „Balladę o rotmistrzu Pileckim”. Następnie pan Jan Dudor przypomniał uczniom, kim byli Żołnierze Wyklęci i opowiedział o powiązaniach Pileckiego z zapomnianym przez społeczeństwo Podhala założycielem i dowódcą Dywizji Podhalańskiej w Konspiracji, majorem Edwardem Gött-Getyńskim. IMG 20190317 195038

Wspomniano także o Bolesławie Duszy „Szarocie” pochodzącym z sąsiedniego Odrowąża, który w pierwszych latach wojny działał na terenie Podhala i został zastrzelony przez konfidenta gestapo w 1943 roku. Co prawda nie należy on do Żołnierzy Niezłomnych, ale gdyby przeżył wojnę, na pewno zostałby wyklęty przez system komunistyczny.

Największe zainteresowanie wzbudziła opowieść pani Haliny Pędzimąż. Jest ona żołnierzem Armii Krajowej, o którym historia dotychczas milczała. Od 1947 r. mieszka w Rabce-Zdroju. Urodzona w Kaliszu, do wybuchu wojny mieszkała w Brzezinach koło Łodzi, gdzie zastała ją wojna, ale udało się jej przedostać do Generalnej Guberni. Mając 17 lat, zaczęła działać w Armii Krajowej (wtedy jeszcze w Związku Walki Zbrojnej). W swoje 18. urodziny złożyła przysięgę żołnierza ZWZ AK. W czasie okupacji była łączniczką o pseudonimie „Krystyna” – pracowała w komórce wywiadu. Tuż po wojnie, zagrożona aresztowaniem przez Urząd Bezpieczeństwa, z całą rodziną wyjechała do Drawska Pomorskiego, gdzie poznała swojego przyszłego męża – pochodzącego z Rabki Stanisława Pędzimęża. Mężczyzna, podobnie jak ona, unikając aresztowania przez UB (w czasie okupacji również był żołnierzem Armii Krajowej), uciekł do Drawska Pomorskiego. W 1947 r. para pobrała się i wróciła do Rabki. Jak wspominała pani Halina, początkowo trudno jej było przestawić się do realiów życia na Podhalu, ale z czasem zaczęła rozumieć gwarę, a nawet nosiła strój góralski. W przesłaniu do dzieci i młodzieży uczestniczących w spotkaniu powiedziała: „Dzieci, do Was należy przyszłość naszej Polski – żeby była bogata, szczęśliwa i dzieci żyły naprawdę szczęśliwe, nie tak jak my...”. Następnie uczniowie i nauczyciele zadawali pani Halinie pytania, po czym do naszego honorowego gościa ustawiła się długa kolejka po autografy. Kombatantka cierpliwie zapisywała na karteczkach swoje imię i nazwisko, a także oddział Armii Krajowej, do którego należy. Na pytanie, ile lat była członkiem AK, odpowiedziała: „Ależ ja wciąż jestem członkiem Armii Krajowej! Dopóki żyję, będę jej żołnierzem, a wstąpiłam do niej w 1940r.”.IMG 20190307 143552

Gdy ta część spotkania dobiegła końca, pan Jan Dudor zaprezentował uczniom elementy uzbrojenia i umundurowania z okresu wojny i czasów powojennych.

Jako społeczność Szkoły Podstawowej w Pieniążkowicach jesteśmy dumni, że mogliśmy gościć panią Halinę Pędzimąż – żołnierza Armii Krajowej. Takich osób z każdym rokiem jest coraz mniej. Są one skarbem naszego społeczeństwa.

To z pewnością była niezwykła lekcja patriotyzmu. Otaczajmy szacunkiem zarówno żyjących żołnierzy, jak i tych, kórzy polegli za Ojczyznę. Oni, walcząc o wolną Polskę, myśleli o nas – my pamiętajmy o nich! Jak powiedział Józef Piłsudski, „Naród, który nie szanuje swej przeszłości i traci pamięć, przestaje być Narodem”.