P3510632NOWY TARG. Godne 75. rocznicy był upamiętnienie, jakie bohaterskiej stolicy zgotowała Grupa Mieszkańców PAMIĘĆ przed Krzyżem Katyńskim, przed gmachem „jedynki” i na Placu Słowackiego. Rekonstrukcyjną akcję poprzedziło składanie wiązanek i zniczy w hołdzie powstańcom warszawskim i ofiarom niemieckich represji.

Do owiniętego biało-czerwoną flagą znaku Polski Walczącej zmierzały delegacje władz miasta, Związku Podhalan, Rycerzy Kolumba, „Solidarności”, duchowieństwa i Nowotarskiej Grupy Mieszkańców PAMIĘĆ, która była organizatorem obchodów. Nie obyło się bez modlitwy za poległych, bez powstańczej piosenki, Apelu Poległych z pochyleniem sztandarów.

Posłanka Anna Paluch odczytała tekst przyjętej z okazji 75. rocznicy sejmowej uchwały, oddającej chwałę bohaterom i uznającej powstanie za "jedną z najbardziej heroicznych i tragicznych polskich batalii II wojny światowej oraz największą akcją zbrojną podziemia w Europie okupowanej przez Niemców". Podhalańscy aktywiści ONR nadali obchodom dramaturgii, wznosząc głośne okrzyki „Chwała bohaterom” i paląc pochodnie oraz świece dymne. Licznie przybyli następcy członków Szarych Szeregów – brać z Podhalańskiego Hufca Chorągwi Krakowskiej Związku harcerstwa Polskiego ze swoim sztandarem i wieńcem. Harcerze właśnie zaciągnęli warte honorową przed Krzyżem. 

P3510461

Wzdłuż kościelnego ogrodzenia stanęła wystawa poświęcona walecznym dzieciom stolicy. Największy tłum przyciągnęła jednak plenerowa akcja zaaranżowana przez Podhalańską Grupę Rekonstrukcji Historycznych „Błyskawica” przy wsparciu kilkuosobowej grupy rekonstruktorów z Krakowa. Huk wystrzałów płoszył ptactwo, bo też scenariusz obfitował w dramatyczne epizody walk. Odtworzony był powstańczy szpital, przyjechała nawet polowa kuchnia z grochówką. Był też moment wzruszającej akowskiej przysięgi, były piosenki z towarzyszeniem harmonii, były i chwile triumfu, czyli złudnej nadziei zwycięstwa. Bo z realnego punktu widzenia powstanie było wielką tragedią i 200-tysięczną hekatombą ofiar. Jednak heroizm walczącej stolicy miał jeszcze inną wartość dla powojennej historii Polski.

- Dzięki nim nie staliśmy się siedemnastą republiką – mówiła posłanka Anna Paluch o bohaterach powstania. – To dało narodowi nadzieję i siłę, która pozwoliła przetrwać 50 lat komunizmu.

Przed Krzyżem Katyńskim

Fot. Anna Szopińska