rogozdoz18Pod patronatem medialnym Podhale Region. ROGOŹNIK. Dwie odsłony miały IV Rogoźnickie Dni Sportu i Rozrywki. Organizowane pod patronatem wicemarszałka województwa Wojciecha Kozaka, starosty Krzysztofa Fabera i wójta gminy Nowy Targ – Jana Smarducha. Jedną z sierpniowych niedziel wypełniły XIII Gminne Zawody Jeździeckie im. ks. prof. Józefa Tischnera, a drugą – Rogoźnickie Dożynki z festynem rodzinno-rekreacyjnym.

Miejscem dziękczynienia za plony i modlitwy o kolejny urodzaj był oczywiście kościół Św. Andrzeja Boboli w Rogoźniku. Stąd po dożynkowej Mszy św. przy wtórze muzyki „Ludźmierzan”, wieńce w wpakowano na paradne, powozy, z karymi i białymi końmi u dyszla. A kasztanki wiozły muzykę w „półkoskach”. Towarzyszyli rogoźnickim dożynkom wicestarosta Władysław Tylka i wójt Jan Smarduch. A gospodarsko krzątał się przy imprezie sołtys Kazimierz Zubek.

Oba wieńce – rogoźnicki i ze Starego Bystrego były tego roku tak patriotyczne, jak na stulecie Niepodległości przystało. Rogoźniczanie orła z kłosów wpisali w kontur polskich granic, a starobystrzański orzeł z ziaren miał nad koroną napis „Bóg – Honor – Ojczyzna”.

Dożynkowy korowód spod kościoła przeszedł i przejechał na stadion, gdzie już wszystko było przygotowane do zabawy aż po noc. Zaczęło się meczem piłkarskim, potem bawiły świętujących zespoły ze Szczyrku, Zakopanego, Boliwii. O ile przy zawodach jeździeckich główną nagrodą w loterii był koń, tak przy dożynkach – świnia… Gaździnki zadbały o to, żeby dożynkowi goście nie zgłodnieli na stadionie. A do nocy i dłużej można się było bawić przy muzyce FIŚ BANDU.

Rogoźnickie Dożynki

Fot. Anna Szopińska