maryljarm191NOWY TARG. Najsłynniejsza, najczęściej nagradzana ikona polskiej piosenki rozrywkowej gościła na Jarmarku Podhalańskim równo dziesięć lat temu. Wtedy jednak padał deszcz, a teraz Maryla Rodowicz trafiła na ciepły, upojny wieczór. Niezapomniane przeboje, które towarzyszyły dorastaniu dwóch pokoleń, zgromadziły na rynku kilkutysięczny tłum – od maluchów po seniorów, z niemałą liczbą przyjezdnych.

Gwiazda przyjechała 10-metrowej długości kamperem, z całym układem satelitarnym, czyli piątką instrumentalistów (w tym trzy gitary) i dwoma tancerkami – jednocześnie chórkiem. Sobotni koncert – gwoźdź jarmarkowego programu zaczął się z pewnym poślizgiem, a temperatura na płycie była już mocno podgrzana energetycznym Tribute Show Tina Turner  w wykonaniu BETI & BOBASSA czyli Beaty Bełtowskiej (Nowy Targ) i Jakuba Wilka (Chabówka). Beti towarzyszyły dwie młodziutkie tancerki, a jedna z nich to jej córa.

maryljarm192

Maryla Rodowicz miała być oczywiście jednym gości na poprawinach Największego Wesela na Podhalu (Pan Młody to niezmiennie Robert Rozmus, a jego nowa ślubna – po wyjeździe Hanki do Stanów – Ania Pituła, bita góralka ze Stryszawy, z niewyparzonym językiem i ciętym dowcipem).

Kiedy jednak królowa polskiej piosenki pojawiła się na scenie – i para młoda, i jej weselnicy musieli ustąpić miejsca kultowej piosenkarce. Witana burzą oklasków Maryla w czarno-czerwonej, umiarkowanie fantazyjnej kreacji oddała się w ręce publiczności, pytając, co ta chciałaby usłyszeć. A dodajmy, że ikona o blond włosach ma w repertuarze ok. 2 tysięcy piosenek…

I przez prawie półtorej godziny tłum na rynku kołysał się w rytm przebojów takich, jak: Małgośka, Trzeba mi wielkiej wody, Sing Sing, Dziś prawdziwych Cyganów już nie ma, Ech, mała… Wkrótce i sama kultowa wykonawczyni chwyciła za gitarę. Zabrzmiały: Wiosna, wampiryczna Pełnia, Łatwopalni i oczywiście porywający Bal, którego refren cały rynek śpiewał nawet bez akompaniamentu. Gdy próbowała już pożegnać się z tłumem – zatrzymywały ją głośne skandowania: - Maryla!... Maryla!.. Maryla… No i były kolejne bisy, zakończone regionalnym akcentem. Przy Zasiali górale żyto rynek był już rozkołysany jak żytni łan.

maryljarm193

Gdy sceną zawładnęły trzy czarnoskóre tancerki i śpiewaczki oraz lider kolejnego kultowego zespołu Boney M. – choć oczywiście nie w pierwotnym składzie, by przy przypomnieć, przy czym bawiono się kiedyś na prywatkach – Maryla Rodowicz, w bacznej asyście ochrony, długo jeszcze podpisywała płyty i koszulki z tytułami swoich piosenek. Przekrój wiekowy publiczności kolejny raz dowiódł, że jest artystką wszystkich pokoleń.

Maryla Rodowicz, Boney M., Beti & Bobass

Fot. Anna Szopińska