P3590185NOWY TARG. Szmer podekscytowania, przytłumione światła, duma, że stolica Podhala wreszcie będzie miała własną, stałą scenę, a poza tym – atmosfera bardzo familiarna. Takie klimaty towarzyszyły otwarciu filii Teatru Plejada w nowotarskim „Ruczaju”.

Przestrzeń znaną z zupełnie innych wydarzeń Teatr zainstalowany w rekordowym tempie rzeczywiście zmienił w magiczną: eleganckie, miękkie krzesła, pluszowe kotary, czerń, czerwień, cała instalacja światło-dźwięk – są w stanie wywołać każdy nastrój. Tylko podwieszany romb sufitu i żyrandole – te same.

Pani Czesława Worwowa miała kilka różnych propozycji zagospodarowania lokalu, ale serce podpowiedziało jej, że powinna wybrać tę, z którą przyszedł do niej dyrektor Plejady, jednocześnie członek Zarządu Powiatu, Piotr Męderak. Tak że z rodziną śp. Adama Worwy – sympatia od pierwszego wejrzenia.

Obiekt natomiast – choć dawno zaadaptowany na cele restauracyjne i hotelowe – ma też swoje głębokie kulturalne tradycje: w najlepszych latach NZPS „Podhale” działał tutaj Zakładowy Dom Kultury „Bacówka” razem z kinem; działał teatr Ludwika Gołąba, odbywały się spektakle. Po słynnej inscenizacji Jerzego Zonia w rynku, na 650-lecia miasta, sala, gdzie teraz zagnieździł się teatr, była miejscem bankietu, na który miasto zaprosiło aktorów.

P3590136

Do oficjalnego przecięcia wstęgi szef Teatru poprosił na scenę przedstawicieli władz miasta, powiatu, komisji kultury w obu samorządach, rodzinę Worwów i panie chętne, by trzymać wstęgę „białym do góry”. Sympatyzujący z teatralną inicjatywą dyrektor MOK-u to już jednak firma konkurencyjna… Odebrał on jednak podziękowania „za zamknięcie MOK-u”. No bo przebudowa i rozbudowa to właśnie czas, kiedy pustkę po dużej scenie „Plejada” będzie mogą wypełnić swoją ofertą.

Inauguracyjnym spektaklem stała się Ostatnia wola papy, Nowym Targu jeszcze nie wystawiana, ale systematycznie grana w Krakowie i w różnych miastach Polski – tragifarsa pretekstem fabularnym wpisująca się 80. rocznicę wybuchu wojny. Odbiór był bardzo ciepły, kontakt z aktorami – prawie że na wyciągnięcie ręki. To właśnie stanowi o uroku kameralnej sceny. Publiczność była rozanielona.

A po jednoaktówce zabawnej i „do myślenia” – ciąg dalszy spotkania, już przy bufecie. Bo premierę trzeba uczcić. Każdy kolejny spektakl też będzie świętem: odwagi, inicjatywy i sztuki scenicznej w małym, ale profesjonalnym wymiarze.   

P3590200

Ponownie będzie można zobaczyć inauguracyjny spektakl 30. listopada. Natomiast dzień wcześniej, 29. listopada – farsa Prywatna klinika. W grudniu – Mayday i Mayday 2. A 12. stycznia – spektakl noworoczny z lampką szampana Okno na parlament.

Inauguracja sceny

Fot. Anna Szopińska