watrapap19NOWY TARG. Godzina dwudziesta pierwsza 2. kwietnia to czas, który co roku na grzbiecie Działu gromadzi sporą grupę nowotarżan i Podhalan. Ściąga ich tam na modlitwę ogień Watry Papieskiej i pamięć serdecznej więzi w biskupem krakowskim powołanym na Stolicę Piotrową.

Św. Jan Paweł II do Domu Ojca odszedł 14 lat temu, ale w mieszkańcach ziemi, którą szczególnie ukochał i której górskie szlaki przemierzał za krakowskich czasów; potem odwiedzał ją jako Pielgrzym do ojczystego kraju – niezatarte pozostały wspomnienia Mszy św. na lotnisku i pod Wielką Krokwią; wspomnienia różańca w Ludźmierzu, tęczy na tle Gorców, gromkich okrzyków: „Chodź na Turbacz!... Chodź na Turbacz!..” i łzy w oku Papieża-Polaka.

Cała ta pamięć i modlitwa unoszą się w niebo razem ze snopami iskier Watry Papieskiej.Modlacym się zawsze towarzyszą papieski portret, papieski i narodowe flagi, nagłośnienie, płonące pochodnie.

P3400378

Potężny stos drewna na szczycie Działu przygotowują co roku nowotarski Oddział Związku Podhalan razem z Wyciągiem Zadział. Uczestniczą w tym swoim śpiewem i graniem – a tego roku zwłaszcza „Barką” - „Mali Śwarni”. Ta ok. 30-osobowa gromada zespołowiczów przyszła na Dział w góralskim odzieniu, z zapalonymi lampionami. Inni uczestnicy Watry podchodzili z różnych stron: od Kowańca stokiem górę, od strony szpitala, od osiedli w północnej części miasta; pojedynczo lub grupkami, w świetle latarek.

P3400443

Nim pochodnie podpaliły stos bierwion – na Dział dojechała grupa strażaków ochotników. Przy silnych porywach północno-wschodniego wiatru musieli oni czuwać, by iskry nie podpaliły suchej trawy. I strażackie tłumice były w częstym użyciu.

Nastrój modlitwy na Dziale i wspominania o Tym, „który dał wzór życia i umierania” - był niepowtarzalny. Nad głowami ludzi, w czystym, przewianym powietrzu, widać było wszystkie konstelacje, a w dole – drgające światłami miasto.   

Watra Pamięci

Fot. Anna Szopińska