Podhale Region

Wtorek, 12 grudzień 2017

Ostatnia aktualizacjaWt, 12 Gru 2017 9pm

Jesteś tutaj: Home Sport Rozgrywki Ligowe Pawlik bohaterem derbów, męczarnie Szarotki

Reklama

Pawlik bohaterem derbów, męczarnie Szarotki

111aaagorlawiatre

UNIHOKEJ. Derbowe starcie Wiatru Ludźmierz z Góralami Nowy Targ było wydarzeniem kolejnej serii spotkań w rozgrywkach ekstraklasy seniorów. Ostatecznie zwycięsko z tej rywalizacji wyszli nowotarżanie, którzy wygrali oba mecze. Komplet punktów z Tychów przywiozła z kolei druga z nowotarskich drużyn Szarotka.

Pierwsze starcie z Wiatrem Górale wygrali 7:2. Wynik końcowy mocno jednak zamazuje obraz tego jak to spotkanie wyglądało.  Przez zdecydowaną większość czasu gry było ono wyrównane. To co różniło oba zespoły to skuteczność.  Ludźmierzanie razili jej brakiem, a mocno przyczynił się do tego doskonale dysponowany w bramce Górali Jakub Pawlik. 

Za to nowotarżanie większych problemów z zdobywaniem kolejnych goli nie mieli, stąd też wzięła się ich wysoka wygrana, w którą największy wkład miał autor trzech trafień Konrad Stypuła.

W drugim dniu już i optycznie, i wynikowo mecz był bardzo wyrównany. Toczył się on według zasady „cios za cios”. Wiatr wreszcie przełamał swoją niemoc strzelecką i choć zaczął od straty bramki, to po 40 minutach prowadził 5:4. Kluczowe dla losów tego spotkania okazało się pierwszych 10 minut tercji trzeciej. To był popisowy okres w wykonaniu Górali. Cztery zdobyte w tym czasie gol przeważyły szalę zwycięstwa na korzyść wicemistrzów Polski.

- Cieszymy się i z wygranych, i z gry jaką zaprezentowaliśmy w obu meczach. Widać, że nasza dyspozycja jest coraz wyższa, co dobrze nastraja przed kolejnymi meczami. Wiedzieliśmy, że aby pozostać w walce o pierwsze miejsce w grupie, nie możemy sobie pozwolić na stratę punktów. Cel udało się zrealizować i to najważniejsze. Olbrzymi wkład w zwycięstwa ma Kuba Pawlik. W trudnych momentach wielokrotnie nas ratował – ocenił grający trener Górali, Bartosz Gotkiewicz.

GALERIA

- Praktycznie co mecz to to samo. Gramy nieźle, ale naszą bolączką jest nieskuteczność. Z każdego bramkarza potrafimy wykreować bohatera, choć trzeba oddać Pawlikowi, że szczególnie w pierwszym meczu bronił rewelacyjnie. Naszym największym maknamnetem jest faulująca gra. Nie potrafimy jeszcze trzymać przez pełne 60 minut równego poziomu, a co gorsza w tych słabszych momentach tracimy gole na własne życzenie. To jednak są grzechy młodości. Głowy jeszcze gorące – przyznał trener Wiatru Rafał Pelczarski.

Wiatr Ludźmierz – Górale Nowy Targ 2:7 (1:1, 0:3, 1:2) i 6:9 (1:2, 4:2, 1:5)

Bramki: I mecz: Karol Pelczarski, B. Olchawski – Stypuła 3, Subik 2, Korczak Kostela. II mecz: Słowakiewicz 2, Jachimczyk, Jachymiak, Karol Pelczarski, Szal – Kostela 2, Leja 2, Korczak, Pazdro, Ciapała, Turwoń, Tomalak.

Wiatr: Komperda (Udziela, Janusz) – Jachimczyk, Panek, Hamrol, Szal, Karol Pelczarski, Konrad Pelczarski, Słowakiewicz, Zacher, Jachymiak, Lasyk, Niziołek, Widurski, K. Jaskierski, Luberda, B. Olchawski.

Górale: Pawlik – Gotkiewicz, Kostela, Barszczewski, Fryźlewicz, Tomalak, Subik, Pazdro, Ciapała, Leja, Turwoń, Stypula, A. Tylka, Korczak, M. Tylka, Smarduch, D. Olchawski.

Szarotka w wyjazdowych meczach z najsłabszą grupie drużyną Pioniera Tychy odniosła dwa zwycięstwa, choć pierwszych z nich rodziło się w olbrzymich bólach. To była istna huśtawka nastrojów dla obydwu drużyn. Raz jedni, raz drudzy seryjnie tracili gole i w efekcie po 50 minutach wynik był remisowy 9:9. W końcówce Szarotka golami Łukasza Ślusarka i Łukasza Chlebdy zdołała jednak przechylić szalę zwycięstwa.

W rewanżu pierwsza tercja też zapowiadał problemy nowotarżan, którzy przegrali ją 1:2. Kolejne fragmenty to już jednak dominacja Szarotki, która między 23 a 53 min zdobył 9 goli, na które gospodarze zdołali odpowiedzieć tylko jednym trafieniem. Prowadząc 10:3, w końcówce Podhalanie nieco sonie pofolgowali pozwalając tyszanom zmniejszyć rozmiary przegranej. 

- Ciężki weekend za nami. Przede wszystkim cieszymy się z sześciu punktów. Pojechaliśmy do Tychów mocno osłabionym składem, mamy wielu kontuzjowanych zawodników i musimy przetrwać ten okres. Mecze w Tychach zawsze są trudne, mała sala i agresywnie grający gospodarze utrudniają rozgrywanie piłeczki. Pokazaliśmy na szczęście charakter i walkę i z tego jesteśmy zadowoleni – podsumował grający trener Szarotki, Łukasz Chlebda.

Jadberg Pionier Tychy – Gorący Potok Szarotka Nowy Targ 9:11 (2:2, 4:5, 3:4) i 6:10 (2:1, 1:5, 3:4)
Bramki dla Szarotki: I mecz: Chlebda 4, Ślusarek 3, Augustyn 2, Lech, Ligas. II mecz: Ligas 3, Ossowski 2, Augustyn 2, Ślusarek, Chlebda, Ryś.

Szarotka: M. Fryźlewicz (P. Fryźlewicz) - Lech, Ossowski, Ligas, Augustyn, Budzoń, Książkiewicz, Ryś, Ślusarek, Chlebda, Widurski.

Dodaj komentarz

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, zastrzega sobie jednak prawo do nie publikowania ich, zwłaszcza tych, które zawierają wulgaryzmy, epitety powszechnie uznane za obraźliwe, nawołują do zachowań niezgodnych z prawem, obrażają osoby publiczne i prywatne, inne narodowości, rasy, religie itd.
Komentarze nie dotyczące danego tematu, atakujące personalnie innych komentatorów i autorów, zawierające reklamy lub linki do innych stron www, dane osobowe, teleadresowe i adresy e-mail oraz uwagi skierowane do Redakcji – będą usuwane.


Kod antyspamowy
Odśwież

Reklama