zarzaddd

HOKEJ. Marcin Jurzec i Tomasz Dziurdzik czyli prezes i wiceprezes KH Podhale Nowy Targ odnieśli się do ostatnich wydarzeń w klubie.

O kulisach ostatnich decyzji kadrowych  

Marcin Jurzec: - Marcin i Krzysiek otrzymali propozycję obniżenia kontraktu o 20% na którą się nie zgodzili. Krzysiek miał klauzule w kontrakcie, która mówiła o możliwości odstąpienia od kontraktu do 31.08 i z niej korzystamy. Nie zgadzam się, że nastąpiło to za pięć dwunasta. Do startu ligi pozostał ponad miesiąc. Kontrakty podpisaliśmy przed sezonem wierząc, że jesteśmy w stanie mieć kompletną drużynę, a wśród niej takich zawodników jak Zapała i Kolusz. Niestety rzeczywistość okazała się inna. Też chciałbym aby obaj w niej grali, ale tu chodzi o duże pieniądze. Z pozostałymi zawodnikami z którymi rozmawialiśmy, nie prowadzimy ponownych negocjacji, zostają w drużynie i skupiają się na treningach. Uczestniczą w nich również obcokrajowcy, którym się przyglądamy.

Tomasz Dziurdzik: Wynagrodzenia tych zawodników w zeszłym sezonie to razem 340.000 zł. W tym sezonie miało ono być na poziomie prawie 280.000 zł - co jest kosztem klubu. Zadajmy sobie pytanie czy to mało czy dużo ?

O zastąpieniu wychowanków obcokrajowcami

TD: Tutaj też decydują tylko i wyłącznie kwestie ekonomiczne. Zarobki obcokrajowców, których chcemy zatrudnić, oscylują za sezon od 9 do 11 tys euro. Przyjmujemy średnią 10 tys euro x 4,3 zł +transfer karta 3700 zł + dojazd lub przelot 1000 zł, dopłacamy do mieszkania 1000 zł miesięcznie (8 tys. zł za cały pobyt). To daje nam kwotę kontraktu całościową 56 tys. zł. Koszty wyżywienia pokrywają sobi sami obcokrajowcy.

O zaległościach wobec zawodników

MJ: - Pierwsze płatności w 95 % zawodników w sezonie 2019/2020 przypadają końcem września, kilka końcem lipca i końcem sierpnia. Lipcowe rozbiliśmy na równe części i każdą część dołożyliśmy do następnego miesiąca. Klub to nie prywatna firma, tu wpływy i ich terminy uzależnione są od sponsorów czy dotacji miejskiej. Trzeba to rozumieć i chcę podkreślić, że nie jesteśmy jedynym klubem w Polsce, który tak działa. W jednym z wiodących klubów w zeszłym sezonie PHL nie było wypłat przez dwa miesiące bo sponsor przelał fundusze kiedy nimi dysponował. Czy ktoś o tym gdzieś czytał ? W tym miejscu jednak cieszy troska o płatności w klubie

O oskarżeniach wobec członków zarządu

TD: - Żaden z nas odkąd jesteśmy w klubie nie wypłacił sobie ani złotówki z konta klubowyego. Pracujemy całkowicie charytatywnie, poświęcamy swój czas, zaniedbujemy rodziny i swoje firmy. Przez ostatnie 4 miesiące do domu wracamy jak do hotelu, na nocleg. Aby przetrwać i dograć ostatni sezon, razem z Marcinem i naszym znajomym pożyczyliśmy w formie pożyczek BAGATELA 248 tys. złotych złotych i na koniec czerwca przekazaliśmy 178 tys.zł w formie darowizny klubowi. Podczas całego sezonu dodatkowo z własnych kieszeni wsparliśmy klub kwotą UWAGA 200 ty. zł w formie zapłaty za sprzęt i wypłat zawodnikom. Czy uważacie państwo że my coś z tego mamy? Tak, problemy i kłopoty. Na pewno przez te 11 miesięcy my jako zarząd popełniliśmy błędy i nie zawsze nasze decyzje przypadły wszystkim do gustu. Dziś jeżeli ktoś miałby przejąć ten klub, będzie miał dużo łatwiej. Przez ten czas wyprostowaliśmy bardzo dużo. Dziś wiemy dokładnie na czym stoimy jak wygląda sytuacja finansowa spółki. Póki co pracujemy i zapraszamy wszystkich zainteresowanych i chętnych do pracy w klubie i dla klubu. Dziękujemy też wszystkim którzy nas wspierają i pomagają

MJ: - Bezustannie prowadzimy rozmowy ze sponorami, które mam nadzieję, zakończą się pozytywnie. 

O zwrotach pieniędzy za zakupione karnety

TD: Jeżeli ktoś z kibiców uważa że go oszukaliśmy, naciągnęliśmy lub wprowadziliśmy w błąd i poprosi o zwrot pieniążków, to oddamy w całości ze swoich prywatnych pieniędzy. Tylko pamiętajmy: kibicem i sympatykiem z drużyną trzeba być na dobre i złe.

Notował Maciej Zubek