IMG 9655

PIŁKA NOŻNA. Ruszył sezon 2019/2020 w rozgrywkach grupy wschodniej IV ligi. Z trzech naszych reprezentantów swoje mecze wygrały Watra Białka Tatrzańska oraz Lubań Maniowy. Nie udał się inauguracja Wierchom Rabka.

Lubań Maniowy – Glinik Gorlice 4:2 (1:0)
Bramki: 1:0 D. Firek 23, 2:0 samobójcza 63, 3:0 Marcio Da Silva 70, 4:0 Kurowski 75, 4:1 Rząsa 77, 4:2 Kmak 90+3. Sędziował: Dawid Mituś z Nowego Sącza. Widzów: 200.
Lubań: Świerad – D. Antolak (55 M. Firek), Augustyn, D. Duda, P. Duda (61 Marcio Da Silva ŻK), D. Firek, Górecki ŻK, M. Jandura (73 Rzymowski), Kasperczyk (65 Kurowski), Pluta, Sidorczuk (59 Noworolnik).
Glinik: Kubik – Drąg ŻK, De Rosa, Kowalczyk (90 Dyląg), Martuszewski, Santiago (78 Susz), Krzysztoń ŻK (60 Gogola), Myrda, Tarasek (65 Rząsa), Gilerme Da Silva - Kmak.

Jak padły bramki

1:0 23 min – P. Duda z rzutu wolnego dośrodkował w pole karne, gdzie precyzyjną główką popisał się D. Firek.
2:0 63 min – Kasperczyk zagrywa w pole karne, piłka odbija się od jednego z obrońców Glinika i wpada do bramki.
3:0 70 min – Marcio przechwytuje piłkę i po indywidualnej akcji wpisuje się na listę strzelców.
4:0 75 min – kolejni rezerwowi Lubania w głównej roli. Akcję Noworolnika sfinalizował Kurowski.

- Cieszy udana inauguracja i to, że to nad czym tak sumiennie pracujemy na treningach przyniosło w tym meczu efekty. Potwierdziło się, że szeroka, wyrównana kadra będzie naszym dużym atutem. Strzeliliśmy 4 gole, a mogliśmy dołożyć jeszcze kilka. Minusem to te dwa stracone gole, które były skutkiem naszej dekoncentracji. To musimy wyeliminować. Wygraną chcemy zadedykować Sławkowi Basistemu – ocenił trener Lubania, Grzegorz Hajnos.

Watra Białka Tatrzańska – Okocimski Brzesko 2:0 (0:0)
Bramki: 1:0 Kobylarczyk 67, 2:0 Lichacz 78. Sędziował: Jan Dzik z Krakowa. Widzów 100.
Watra: Tomasik – Kuchta ŻK, Bałos, Dudek, Kostrzewa ŻK, A. Rabiański, Mroszczak (89 Kapłon), Kobylarczyk (90 P. Rabiański), Bartos ŻK, Lichacz, Dziubas ŻK.
Okocimski: Śnieg – Baran, Kulig, Kostecki, Pawlik (84 Kołodziej), Grzęsicki (88 Cięciwa), Waśko (78 Klimek), Duda ŻK, Goryczka ŻK, Bury (65 Gębała), Lizak.

Jak padły bramki?

1:0 67 min – Dudek uruchamia podaniem Kobylarczyka, ten wpada w pole karne i oddaje skuteczny strzał.
2:0 78 min – kolejna akcja Dudka. Tym razem jego podanie, na gola strzałem głową zamienia Lichacz.

- Pierwsza połowa trudna, głównie ze względu na warunki. Padający deszcze nie pomagał. Mieliśmy swoje sytuacje, głównie po stałych fragmentach gry, ale zabrakło precyzji. W drugiej połowie im dłużej ona trwała, tym zaczęły się nam zazębiać akcje i dwie z nich zakończyły się golem. Goście poza jedną sytuacją na początku drugiej połowy, specjalnie nam nie zagrażali. Cieszymy się z 3 punktów na starcie, ale zdajemy sobie sprawę, że jeszcze ogrom pracy przed nami – ocenił trener Watry, Marcin Manelski.

Wierchy Rabka – Sandecja II Nowy Sącz 1:3 (0:3)
Bramki: 0:1 Maślanka 6, 0:2 Ogorzały 19, 0:3 Maślanka 20, 1:3 Pazurkiewicz 78.
Wierchy: Styrczula – Koscielniak, Derek, Jędrzejowski, Jurzec ŻK 75 Luberda), Masłowski, Świerzbiński, Saleh (70 Świder), Olszanicki (55 Dudzik), Pazdurkiewicz, Ciećko.
Sandecja II: Baran – Basta, Szufryn, Szeliga, Maślanka, Szczepański, Waski, Kałafur, Kuźma, Ogorzały, Gabrych.

Jak padły bramki?

0:1 6 min – piłka w polu karnym Wierchów trochę przypadkowo trafiła do Maślanki, który z bliska nie dał szans Styrczuli.
0:2 19 min – Ogorzały trafia z 15 metrów.
0:3 20 min – kolejny szybka, kombinacyjna akcja gości i Maślanka drugi raz wpisuje się do protokołu.
1:3 78 min - w polu karnym Sandecji przytomnością umysłu popisuje się Pazurkiewicz, który zdobywa dla gospodarzy honorowego gola.

- Myślę, że wystarczy spojrzeć na kadrę meczową naszego przeciwnika by stwierdzić z kim przyszło nam rywalizować na otwarcie nowego sezonu. Kluczowe dla meczu było pierwsze dwadzieścia minut gdzie za dużo pozwalaliśmy rywalowi, a ten wykorzystywał każdy nasz błąd. Dla nas to już historia a kolejny przeciwnik już w środę i na tym się skupiamy- ocenił Marcin Zubek, szkoleniowiec Wierchów.