bneupauerr

HOKEJ. Rozmowa z Bartłomiejem Neupauerem, po zwycięskim meczu 4:3 (po dogrywce) z Re - Plast Unia Oświęcim

Wygraliście spotkanie, które dało wam awans do turnieju finałowego Pucharu Polski, co jeszcze nie tak dawno wydawało się mało prawdopodobne….

- Zgadza się. Początek sezonu był bardzo ciężki. Nasza sytuacja w tabeli była trudna, ale potem złapaliśmy serię zwycięstw i sytuacja zmieniła się na tyle, że dzisiaj możemy cieszyć się z awansu do Pucharu Polski. Fajnie! Tylko się cieszyć...

Początek meczu z Unią też nie napawał optymizmem…

- Daliśmy się zaskoczyć. Unia zagrała inaczej niż się spodziewaliśmy, stąd nasza taktyka jaką przygotowaliśmy nie sprawdzała się. Szybkie korekty w przerwie z czasem dały efekt i Unia już tak nie dominowała, co więcej to my zaczęliśmy przechylać szalę zwycięstwa…

Wydawało się, że tej 3 tercji kontrolujecie wydarzenia na tafli. Unia jednak zaryzykowała, wycofała bramkarza i udało się jej doprowadzić do wyrównania…

- W hokeju czasem trzeba ryzykować. Gol 6 na 5 zawsze jest bardzo możliwy. Unii to dzisiaj się udało. Na szczęście w dogrywce szczęście uśmiechnęło się do nas.

Też było nerwowo. Najpierw to wam przyszło bronić się w liczebnym osłabieniu…

- Tak bywa w dogrywce, że losy spotkania mogą odwrócić się w sekundy o 180 stopni. Unia swojej przewagi nie wykorzystała. Nam się to udało.

Rozmawiał Maciej Zubek