pgg2

HOKEJ. Hokeiści Podhala w trzecim w tym sezonie meczu przeciwko drużynie Lotosu Gdańsk, odnieśli trzecie zwycięstwo. Licząc także ubiegły sezon, była to już szósta kolejna wygrana "Szarotek" nad tym przeciwnikiem. I tym razem jednak nowotarżanom łatwo nie było. 

Podhale zagrało bez Macieja Sulki, który nabawił się lekkiej kontuzji, a Gdańsk bez Vladislawa Jełakowa, którego uraz wydaje się bardziej poważny. 

W pierwszej - wyrównanej -  tercji obie drużyny zdobyły po jednej bramce. Pierwsi cieszyli się z niej goście - konkretnie Aleksandr Gołovin – który pokonał Przemysława Odrobnego w 14 min, podczas drugiej w tym meczu liczebnej przewagi gdańszczan. Podhale odpowiedziało w 18 min – w momencie sygnalizacji kary dla jednego z graczy z Gdańska - za sprawą indywidualnej akcji Jussi Nattinena. Jeszcze przy wyniku bezbramkowym, w słupek bramki Podhala trafił Petr Polodna.

pgg1

W drugiej tercji kibice goli się nie doczekali, ale i sytuacji z obu stron za wiele w tej części gry nie było. To był głównie efekt, dobrej, destrukcyjnej i odpowiedzialnej gry obu drużyn w defensywie.  Najbliżej szczęścia był Bartłomiej Neupauer. Środkowy drugiej formacji „Szarotek” ostemplował jednak poprzeczkę.  W końcówce tej odsłony gdańszczanie złapali w krótkim odstępie dwie kary i Podhale tercję trzecią zaczęło z 19 sekundową grą w podwójnej przewadze. 

Co prawda nowotarżanom tej przewagi wykorzystać się nie udało, ale zaraz po tym kiedy na lód wrócił drugi z ukaranych gdańszczan, sposób na Fucika znalazł z najbliższej odległości Neupauer. W kolejnych fragmentach posypały się kolejne wykluczenia i kiedy w 48 min Podhale grało w czwórkę przeciwko trójce rywali, na 3:1 strzałem spod linii niebieskiej podwyższył Samu Suominen.

W końcówce przycisnęli przyjezdni, ale na wysokości zadania stanął w bramce Podhala Przemysław Odrobny. 

pgg4

- Mimo porażki muszę pochwalić mój zespół. W moim odczuciu to było nasze najlepsze spotkanie z Podhalem spośród tych trzech, które rozegraliśmy w tym sezonie. Szczególnie w pierwszej, a i w drugiej tercji mieliśmy naprawdę wiele dobrych momentów. Niestety  w trzeciej przytrafiły się na głupie kary i to jedna po drugiej. To było kluczowe dla losów tego spotkania. Dawno nie komentowałem pracy sędziów. Teraz też nie zamierzam, ale powiem tylko jedno, że sędzia musi czuć mecz, czuć wynik. Jedna ich decyzja może mieć kolosalne znaczenie na końcowy wynik. Niestety, ale często się zdarza, że sędziowie kierują się rekcją kibiców, a tak być nie powinno. Nie chcę się jednak usprawiedliwiać ani sędziami, ani tym, ze ciągle jesteśmy w drodze i brakuje nam czasu na regeneracje i odpoczynek. Podhalu gratuluje zwycięstwa. Jest na fali. Gra bardzo dobrze. Widać, że trener Barski wykonuje tutaj dobrą robotę. Dobrze poukładał zespół i to daje efekty – ocenił spotkanie trener Lotosu, Marek Ziętara.

- Ten mecz tylko potwierdził że liga w tym sezonie jest bardzo wyrównana i silna. Gdańsk jest jednym z tych zespołów, który zalicza się do tej grupy najtrudniejszych przeciwników. Dokładnie analizowaliśmy grę, a i tak było bardzo trudno dzisiaj. To było bardzo wyrównane spotkanie. My jednak zagraliśmy bardzo dobrze jako zespół. Odpowiedzialnie i cierpliwie. Zawodnicy znów wykonali swoją pracę bardzo dobrze – powiedział po meczu trener Podhala, Philip Barski.

KH Podhale Nowy Targ – Lotos PKH Gdańsk 3:1 (1:1, 0:0, 2:0)

Bramki: 0:1 Gołovin (Popov, Rożkow) 14, 1:1 Nattinen (Svec, Chaloupka) 18, 2:1 Neupauer (Jencik, Dziubiński) 42, 3:1 Suominen (Neupauer, Franek) 48.

Podhale: Odrobny – Suominen, Seed, Jencik, Willick, Svec – Chaloupka, Kamieniew, Dziubiński, Neupauer Franek – Mrugała, Wsół, Pettersson, Valentino, Nattinnen oraz Różański, Siuty, Słowakiewicz.

Lotos: Fucik – Bilcik, Havlik, Steber, Polodna, Vitek – Tiesilkiewicz, Krasowskij, Popov, Rożkow, Gołowin – Patryk, Lehman, Danieluk, Pesta, Marzec – Naróg, Mocarski, Smal.

Sędziowali: Mateusz Krzywda, Krzysztof Kozłowski.

Kary: 10– 12 min,

Widzów: 1000