wierchyhhchc

PIŁKA NOŻNA. Piłkarze Wierchów Rabka rozegrali w minionym tygodniu dwa kolejne mecze kontrolne. Najpierw dostali tęgie lanie od naszpikowanej zawodnikami o przeszłości ekstraklasowej Wieczystej Kraków (krakowska liga okręgowa), a następnie pokonali rezerwy Sandecji Nowy Sącz.

Wieczysta Kraków - Wierchy Rabka Zdrój 11:0 ( 5:0)
Wierchy: Stryczula ( 46 Śmieszek) - Jurzec (70 Mańko), Jędrzejowski, Wróbel (60 Traczyk), Luberda (70 Jurzec), Misiura, Czubin (70 Zubek ), Dudek, Kościelniak (70 Czubin ), Ciećko (46 Molis), Pazurkiewicz (46 Dudzik)

- Mecz o którym można powiedzieć tyle, że był to dla nas kubeł lodowatej wody. Jak się okazało Wieczysta Kraków to drużyna z innej półki. W składzie występują zawodnicy z przeszłością ekstraklasową czy pierwszoligową. Nie tłumaczy nas jednak to z tak wstydliwej porażki. Za dużo prostych błędów. Przeciwnik obnażył nasze braki w defensywie – ocenił trener Wierchów, Sebastian Świerzbiński

Wierchy Rabka Zdrój - Sandecja Nowy Sącz II 3:0 (3:0)
Bramki: Misiura, Dudzik, Świerzbiński
Wierchy: Stryczula ( 60 Śmieszek) Kościelniak (70 Mańko), Jędrzejowski (70 Wróbel), Świerzbiński (46 Traczyk)., Luberda (46 Jurzec), Misiura (70 Molis ) Zubek, Dudek (65 Czubin), Czubin ( 65 Kościelniak), Molis (46 Ciećko), Dudzik

- Mecz który bardzo dobrze się dla nas ułożył, bo w 10 minut strzeliliśmy dwie bramki. Najpierw nasz kontratak wykończył Misiura , a następnie bezpośrednio z rzutu wolnego w samo okienko strzelił Dudzik. Przed przerwą jeszcze podwyższyliśmy wynik, po dośrodkowaniu z rzutu rożnego. To było bardzo fajne pierwsze 45 minut. Po zmianie stron zabrakło skuteczności i trochę dokładności podczas budowania akcji czy kontrataku. Najważniejsze, że dobrze zareagowaliśmy po wysokiej porażce z Wieczystą – podkreślił