IMG 4899

HOKEJ. Rozmowa z bramkarzem Podhala Nowy Targ który był jednym z głównych autorów piątkowej wygranej 2:1 nad Katowicami.

Wygrana w pierwszy meczu po dłuższej przerwie zawsze jest ważna…

- Oczywiście. Po dłuższej przerwie forma jest niewiadomą. Ja byłem jednak spokojny. Widziałem jak chłopaki ciężko pracują, łącznie ze mną. Zresztą mamy za sobą bardzo intensywny tydzień. Stąd było trochę obaw o fizyczne przygotowanie do tego meczu, ale okazało się, że plan taktyczny był przygotowany w dobry sposób i to zaprocentowało.

Zaczęliście mecz bardzo twardo, agresywnie. Tak miało być?

- Tak. Takie miało być pierwsze 20 minut. Chcieliśmy zobaczyć jak Katowice na to zareagują. Ta pierwsza tercja jeszcze wyrównana. W drugiej mieliśmy dużą przewagę. Zdobyliśmy gola, który okazał się zwycięski. W trzeciej straciliśmy bramkę w zamieszaniu, ale potem już potrafiliśmy obronić tą jednobramkową przewagę i zainkasowaliśmy bardzo ważne 3 punkty.

W Twoim wykonaniu też bardzo dobre spotkanie. Było Ci ono chyba bardzo potrzebne…

- Tak, na pewno. Po tym zamieszaniu które było w klubie z bramkarzami, po prostu trzeba było zacisnąć zęby i za przeproszeniem zadupcać ile się da. Praca ciężka zawsze procentuje. Ja o tym wiem. Po konsultacji zmieniłem trochę mój plan treningowy i to przyniosło efekty. Trwam w tym dalej. To tak naprawdę zacznie procentować w trzecim tygodniu. Za mną dopiero pierwszy.

Wygrana z Katowicami jest o tyle istotna, że wyniki w innych meczach tak się poukładały że jeżeli możecie jeszcze do play-off przystąpić nawet z trzeciego miejsca…

- Fajnie że to się tak ułożyło. Zrobimy wszystko by w Gdańsku zwyciężyć i zakończyć sezon zasadniczy na jak najwyższym miejscu.

Może być tak, że to właśnie z Katowicami spotkacie się w pierwszej rundzie. To zwycięstwo daje wam przewagę psychologiczną?

- Na pewno jest w tych trochę racji, ale z drugiej strony mecze w play-off to całkowicie inna gra. Dlatego nie myślimy w takich kategoriach tylko ciężko pracujemy.

Rozmawiał Maciej Zubek