podkatoms

HOKEJ. Dzisiejsze spotkanie ćwierćfinałowe między GKS Katowice a Podhalem Nowy Targ odbędzie się zgodnie z planem. Prośba klubu z Nowego Targu o przełożenie spotkania na piątek w związku z chorobą większości zawodników, nie spotkała się z aprobatą

- Przede wszystkim my nie mamy kompetencji by oceniać stan zdrowia zawodników Podhala i na tej podstawie decydować czy mecz się odbędzie czy nie. To leży w gestii władz PHL – mówi dyrektor sportowy GKS Katowice, Wojciech Tkacz - My możemy tylko zająć oficjalne stanowisko odnośnie zmiany terminu spotkania z dzisiaj na piątek. Przede wszystkim trzeba tutaj wziąć pod uwagę przepisy o organizacji imprez masowych, które jasno mówią że tego typu zmiany trzeba zgłosić minimum 7 dni wcześniej. Poza tym od piątku w Spodku odbywa się wielka impreza, która objęta jest szczególną ochroną. Stąd nie ma pewności że administrator obiektu zgodziłby się na organizację w tym samym meczu hokejowego. Trzeba też wziąć pod uwagę niemałe koszta jakie już ponieśliśmy w związku z dzisiejszym spotkaniem. Tak jak mówię: my przedstawiliśmy swoje stanowisko, ale to władze PHL podjęły decyzję, że mecz się odbędzie – dodaje Tkacz.

Marta Zawadzka, komisarz rozgrywek PHL mówi z kolei, że decyzję o zmianie terminu pozostawiła klubom:

- Niestety regulamin nie przewiduje w fazie play-off przekładania meczów, nawet za okazaniem zaświadczeń lekarskich o niedyspozycji zawodników poszczególnej drużyny. Dlatego nie mogliśmy wydać odgórnej decyzji o zmianie terminu, tylko zostawiliśmy to do decyzji klubów – podkreśla Zawadzka.