meocr1

SPORTY EKSTREMALNE. Gdynia była gospodarzem Mistrzostw Europy OCR w biegach przez przeszkody. Fantastyczne wyniki odnotowali w nich reprezentanci Teamu Podhalańskie Dziki Gorący Potok z Szaflar, którzy zdobyli łącznie pięć medali.

Na pierwszy plan zdecydowanie wysuwa się brązowy "krążek" jaki wywalczył w najbardziej prestiżowej kategorii Elite na dystansie 5 km, Dawid Hajnos . Tym samym na stałe zapisał się w historii jako pierwszy polski medalista ME w elicie.

Pochodzący z Szaflar zawodnik pełen dystans z 40 przeszkodami pokonał w czasie 45 minut i 7 sekund i stratą 3 minut i 40 sekund do zwycięzcy Duńczyka Leona Kofoedema.

- Powiem tak: przed mistrzostwami czułem ze mogę się pokusić o dobry występ ponieważ całe moje treningi były skupione właśnie na krótkim dystansie. Celowo odpuściłem dystans 15 km, choć teraz żałuję, bo wiem że mogłem pokusić się o równie dobry wynik. Trenowałem mocno szybkość biegowa i przeszkody które są kluczem na dystansie 5 km – mówi Hajnos - Odnośnie samego biegu nie mogę być do końca zadowolony, bo wiem ze stać było mnie na dużo lepszy czas, ale miejsce które zająłem jest rzeczywiście świetnym rezultatem , zwłaszcza ze ścigałem się już z najlepszymi w Europie, a nie w kategorii wiekowej jak to było do tej pory. Oczywiście cieszy też fakt ze jako pierwszy Polak w historii zdobyłem medal w elicie i to na własnym terenie. Trasa była godna Mistrzostw Europy – dodał Hajnos.

Pierwszy raz – i to dwukrotnie – na najwyższym stopnia podium w ME stanął z kolei Robert Krzystyniak. Nowotarżanin rywalizował w kateogrii wiekowej 45-49 lat. Triumfował on zarówno na 5 jak i 15 kilometrów.

- Na krótszym dystansie było łatwiej. Prowadziłem praktycznie od startu do mety. Dzień później długo czułem oddech na swoich plecach jednego z reprezentantów Niemiec. W pewnym momencie nawet mnie wyprzedził. Cały czas miałem jednak go pod kontrolą. Wiedziałem, że musi popełnic błąd. I tak się stało. Samae Mistrzostwa szalenie wymagające. Trasa zbudowana na bazie interwałów. Raz biegło się w dół, raz w górę. Suma przewyższeń wyniosa 600 metrów. Przeszkody były głównie na ręce.Do tego pogoda dała we znaki. Biegliśmy przy blisko 40 stopniowym upale – podzielił się wrażeniami Krzystyniak.

Także dwukrotnie na najwyższym stopnia podium w kategorii wiekowej 30-34 lata stanął Piotr Prusak.

Ponadto w ME w barwach Podhalańskich Dzików Gorący Potok wystąpili: Katarzyna Baranowska, Alicja Jasińska, Radosław Raczek, Jakub Mikrut, Marcin Szumlański, Kamil Gałdyn oraz Bartosz Świątek.

Świątek, Hajnos oraz Artur Kozłowski wystartowali też w biegu drużynowym, zajmując w końcowej klasyfikacji 10 miejsce. W Mistrzostwach Europy wystartowało łącznie we wszystkich kategoriach blisko 4000 uczestników, najwięcej w historii.

Fot. Z archiwum Podhalańskie Dziki Gorący Potok Szaflary