IMG 5721

SPORTY MOTOCYKLOWE. Ponad 80 zawodników wzięło udział w rozegranych w weekend w Nowym Targu kolejnych dwóch rundach (5 i 6 ) Indywidualnych Mistrzostw Polski i Pucharze Polski w Trialu. Rywalizowano tradycyjnie na sztucznym torze nad Dunajcem, a organizatorem zawodów był AMK Gorce Nowy Targ.

Na zawodników czekało 10 odcinków, zbudowanych głównie z potężnych głazów, opon, korzeni czy drewnianych pali. W limicie czasu, który wynosił pięć godziny, trzeba było pokonać 3 pętle. Zadania nie ułatwiała – szczególnie drugiego dnia – pogoda. Było upalnie i parno.

W grupie A wystartowało jedynie trzech zawodników. Niespodzianki nie było. Obie rundy – z dużą przewagą nad konkurencją - wygrał lider klasyfikacji generalnej Gabriel Marcinów.

- Wbrew pozorom ławo nie było. Przede wszystkim odcinki bardzo wymagające. Długie i trudne technicznie. Trzeba było się spinać, żeby zmieścić się w limicie. Te wszystkie zeskoki, wyskoki czuję teraz mocno w plecach i nogach. Pewnie bez małej rehabilitacji się nie obejdzie. Ze swojej jazdy jestem zadowolony. Oczywiście nie uniknąłem błędów, ale te każdemu się przytrafiają. Cieszą zwycięstwa – przyznał zwycięzca.

Drugi na podium był obrońca tytuł IMP Michał Łukaszczyk, który pierwszego dnia miał duże problemy techniczne z motocyklem.

- Nie będę się tym usprawiedliwiał. Takie rzeczy się zdarzają. Taki sport. Trzeba się z tym liczyć. Generalnie jestem zadowolony. Fajnie się jechało. Organizatorzy się spisali – krótko podsumował swoją jazdę Łukaszczyk.

Zarówno Marcinów i Łukaszczyk to nowotarżanie, ale od kilku sezonów reprezentują AMK Gliwice. Trzecie miejsce przypadło w udziale Krzysztofowi Martynie z Krakowa.

Także w grupie B kolejność na podium w obu dniach była identyczna. Pierwszy był Miłosz Żyznowski z AP Kraków, drugi Jan Marusarz z AMK Gorce, a trzeci Michał Pyzowski z AMK Gliwice.

Grupę C wygrał dwukrotnie Rafał Luberda z AMK Gorce, przed Pawłem Ryncarzem z Krakowa i Michałem Brzyszczem z klubu Tur Turek.

W najmłodszych kategoriach wiekowych dominowali nowotarżanie. W młodzikach równych sobie nie miał Filip Jurzec, a w maluchach bezkonkurencyjny był Wojciech Ziraldo.

- W piątek przed zawodami wszyscy na mnie psioczyli, że odcinki za trudne. Po zawodach każdy podchodził i gratulował – przyznał Rafał Luberda z AMK Gorce.

Tradycyjnie już imprezą towarzyszącą zawodom była parada motocyklistów ulicami miasta oraz koncert muzyki country.