kropekcyrwus

SPORTY SIŁOWE. Kolejny sukces w swojej karierze zapisał Robert Cyrwus. Siłacz z Klikuszowej sięgnął po srebrny medal Mistrzostw Polski Strongman. Tym samym popularny „Kropek” powtórzył swój wyczyn z 2015, 2016 i 2017 roku.

W finale MP, których gospodarzem był tym roku Inowrocław, wystąpiło 10 zawodników wyłonionych z wcześniejszych eliminacji, w których udział wzięło z kolei 18 siłaczy. 

Finaliści zmagali się z sześcioma konkurencjami m.in. przeciąganiem tira, spacerem farmera, załadunkiem taczek czy martwym ciągiem. Cyrwus miejsca na podium ustąpił jedynie aktualnemu wicemistrzowi świata Mateuszowi Kieliszkowskiemu. Ta dwójka zdominowała rywalizację. Obaj wygrali po 3 konkurencje.

Cyrwus ma prawo odczuwać niedosyt, bowiem jeszcze przed ostatnią konkurencję był liderem klasyfikacji generalnej. Ostatecznie jednak na finiszu dał się prześcignąć Kieliszkowskiemu, przegrywając z nim ledwie 0 0,5 punktu.

kropekk

- Akurat ostatnia konkurencja to było podnoszenie kul na ring, a w niej Mateusz jest numerem jeden na świecie. Wiedziałem więc, że mam małe szanse. Zły jestem na siebie za konkurencje wcześniej. Popełniłem błąd przy wyciskaniu belki, który okazał się decydujący i tak naprawdę zaważył o tym że nie zdobyłem mistrzostwa. Szkoda, ale przegrać z Mateuszem to żadna ujma – mówi „Kropek”, który czasu na odpoczynek po MP ma niewiele. W najbliższym czasie bowiem czekają go kolejne starty zarówno w kraju jak i poza granicami. 

Teraz jadę do Wejherowa na Puchar Europy. We wrześniu z kolei wybieram się ponownie na Litwę. Tam wezmę udział w Mistrzostwach Świata w wyciskaniu belki i nie ukrywam, że bardzo mi zależy aby pokazać się w nich z jak najlepszej strony – zapowiada Cyrwus.

kropek