IMG 4757

Trzech reprezentantów Polski wywalczyło punkty w sobotnich zawodach FIS Cup w Zakopanem. Najlepszy jak dotąd wynik w karierze osiągnął Jarosław Krzak, który ukończył konkurs na 13. miejscu i tym samym zanotował najlepszy wynik z biało-czerwonych. Rywalizację zdominowali austriaccy skoczkowie, którzy zajęli wszystkie miejsca na podium, a najlepszym zawodnikiem na Wielkiej Krokwi był tego dnia Maximilian Steiner.

24-letni Steiner pewnie wygrał zawody FIS Cup w Zakopanem, osiągając najwyższą notę zarówno w pierwszej, jak i drugiej serii ocenianej. Dzięki skokom na odległość 132 oraz 134 metry o ponad sześć punktów pokonał swojego rodaka Stefana Rainera (132 i 128,5 m). Podium uzupełnił Josef Ritzer, który skoczył 131,5 oraz 127 metrów.

Trzech naszych reprezentantów zameldowało się w finałowej „30” zawodów w Zakopanem. Życiowy wynik na Wielkiej Krokwi osiągnął Jarosław Krzak, który po raz pierwszy w karierze wywalczył punkty w zimowej edycji zawodów FIS Cup. Podopieczny Krzysztofa Bieguna po skokach na odległość 124 oraz 133,5 metra uplasował się na 13. miejscu. - To były dla mnie bardzo fajne zawody i super ocenię ten dzień na Wielkiej Krokwi. Bardzo się cieszę z moich skoków i jestem naprawdę zadowolony z uzyskanego wyniku - mówi z uśmiechem na twarzy Jarosław Krzak. - Ten skok w serii finałowej nie był może jeszcze petardą, bo pojawiły się w nim błędy, ale rzeczywiście był to naprawdę dobry i solidny skok - dodaje. - Szczerze mówiąc nie spodziewałem się takiego wyniku, ponieważ na treningach przed zawodami moje skoki były złe. Na szczęście udało się poprawić wszystko do tego stopnia, że ten pierwszy skok wystarczy do awansu do serii finałowej, a następnie zrobiłem swoje i osiągnąłem najlepszy w karierze wyniki, z czego bardzo się cieszę - podsumowuje 20 latek.

Dwie lokaty za Krzakiem rywalizację ukończył Szczepan Kupczak, która zaliczył swój debiut w zawodach FIS Cup w skokach narciarskich. Najlepszy obecnie polski dwuboista uzyskał 124,5 oraz 127 metrów. - Dobrze ocenię mój debiut w tych zawodach. Myślałem, że będzie to fajna zabawa i nie będę czuł adrenaliny, ale jednak podczas konkursu ten stres się pojawił. Cieszę się jednak, że miałem okazję zmierzyć się ze skoczkami narciarskimi - zaznacza podopieczny Tomasza Pochwały. - Wydaje mi się, że ten drugi skok był lepszy, ale myślałeś, że uzyskam z niego więcej metrów, ale nie udało się - dodaje.

Pierwszy punkt w zimowej edycji zawodów zapisał na swoim koncie również Arkadiusz Jojko, który zajął 30. pozycję (126,5 i 114,5 m).

Tekst i fot. PZN