IMG 5600

W sobotę na obiekcie HS-104 w Szczyrku odbyły się Mistrzostwa Polski Kobiet w skokach narciarskich. Po raz pierwszy zimą walka o medale krajowego czempionatu rozegrana została na skoczni normalnej. Tytuł mistrzowski zdobyły wspólnie Kinga Rajda z klubu SSR LZS Sokół Szczyrk oraz Joanna Szwab z zakopiańskiego AZS-u. Brązowy medal wywalczyła Anna Twardosz, która reprezentuje barwy klubu PKS Olimpijczyk Gilowice.

10 zawodniczek stanęło na starcie pierwszego w historii konkursu Mistrzostw Polski Kobiet na skoczni normalnej. Zawody rozegrane zostały na Skalitem przy pięknej i słoneczniej pogodzie oraz przy dopingu licznie zgromadzonych wokół skoczni kibiców. Walka o medale krajowego czempionatu toczyła się pomiędzy trzema zawodniczkami, które w każdym skoku osiągnęły ponad 90 metrów.

Na półmetku rywalizacji liderką konkursu była Kinga Rajda, która po skoku na odległość 96 metrów o pięć punktów wyprzedzała Joannę Szwab (93 m) oraz o siedem oczek Annę Twardosz (91,5 m). Seria finałowa przyniosła jednak nieco zmian. 23-letnia Szwab skoczyła najdalej w finale, uzyskała 94 metry i tym samym odrobiła straty do prowadzącej po pierwszej serii reprezentantki klubu SSR LZS Sokół Szczyrk. Rajda w drugiej serii wylądowała na 92 metrze i ostatecznie uzyskała taką samą notę za dwa skoki jak Joanna Szwab.

Po raz pierwszy w historii złote medale wywalczyły dwie reprezentantki Polski. Na najwyższym stopniu podium Mistrzostw Polski w Szczyrku stanęły Joanna Szwab oraz Kinga Rajda. - Wywalczyłam złoty medal i z tego się cieszę, jednak ze samych skoków nie mogę być zadowolona. To nie był mój dzień i nie mogłam odnaleźć się dzisiaj na skoczni, dlatego skoki nie były dobre - mówi tuż po zawodach Kinga Rajda. - Na pewno zabrakło w tych skokach dobrego czucia i też siły. Zazwyczaj, kiedy czuję się troszkę gorzej, wtedy staram się wszystkim sobie pomóc i tak też było teraz, przez co było chaotycznie - dodaje. - Warunki do skakania były dobre, chociaż w drugiej serii trenerzy mówili, że akurat trafiłam na mniej sprzyjające warunki, ale generalnie skocznia była bardzo przygotowana - podkreśla Rajda. - Naszym głównym celem będą teraz Mistrzostwa Świata Juniorów i na tym skupiamy teraz naszą uwagę - podsumowuje Rajda.

IMG 5557

Radości z mistrzostwa Polski nie kryła Joanna Szwab. - To zwycięstwo jest dla mnie zaskoczeniem, tym bardziej, że ta zima była dla mnie tragiczna. Na pewno byłam podłamana tą sytuacją, bo na treningach teoretycznie było w porządku, ale w kwalifikacjach czy zawodach nie mogłam sobie zupełnie poradzić. Dlatego bardzo się cieszę, że chociaż tutaj dobrze skoczyłam i mogłam czerpać z tego radość - mówi z uśmiechem na twarzy Joanna Szwab. - Skoki nie były perfekcyjne, ale były dobre. Obydwa skoki były bardzo podobne, jednak w tej drugiej serii miałam pewne problemy techniczne, bo poluzowała mi się szybka w goglach, ale zauważyłam to w momencie, kiedy już zapaliło się żółte światło. I dzięki temu nie miałam tak dużo myśli w głowie, odepchnęłam się z belki i zrobiłam swoje - dodaje. - Teraz czeka mnie wciąż dużo pracy, aby te moje skoki były lepsze. Przede wszystkim muszę popracować nad tym, aby w powietrzu nie robić takiego breakdance’a i moją pietą achillesową jest ten nieszczęsny telemark. Mam nadzieję, że kiedyś to wyeliminuje - podsumowuje Szwab.

Brązową medalistką została Anna Twardosz, która w finale skoczyła 91 metrów i do mistrzyń Polski straciła dziewięć punktów.

Najmłodszą uczestniczką Mistrzostw Polski Kobiet w Szczyrku była 14-letnia Sara Tajner, która po skokach na odległość 75 oraz 65,5 metra zajęła siódmą lokatę.

Zmagania swoich podopiecznych w mistrzostwach kraju śledził Łukasz Kruczek, trener Kadry Narodowej Kobiet. - Jest pewien niedosyt dotyczący samych skoków zawodniczek, ale powiedziałbym, że wpływ miało na to zmęczenie dziewczyn. Nie wszystkie zawodniczki skakały tutaj na świeżości, ale jesteśmy aktualnie w okresie przygotowawczym do najważniejszych tej zimy startów i Mistrzostwa Polski nie były dla nas imprezą docelową. Mamy za sobą kilka dni treningowych tutaj w Szczyrku, które również nie były dla nas łatwe ze względu na panujące obecnie warunki - tak po mistrzostwach w Szczyrku opowiada trener Kruczek. - Wszystkie zawodniczki do konkursu przystępowały z takiej samej pozycji wyjściowej i w pewnym sensie te zawody były ciekawe. Mogliśmy zaobserwować podział na trzy grupy: wiodącą, pościgową oraz zaplecze i we wszystkich tych grupkach przez całe zawody trwała rywalizacja - dodaje. - Na pewno cieszy mnie to, że większość dziewczyn skoczyła swoje i w zawodach oddały dobre skoki oraz pokazały to, na co stać je aktualnie. Dobry występ Joanny Szwab nie był dla nas dużym zaskoczeniem, ponieważ już podczas ostatnich treningów Asia oddawała lepsze skoki i aktualnie jest bardzo dobrej dyspozycji fizycznej. Asia wykorzystała swoją szansę i to był naprawdę dobry konkurs w jej wykonaniu - ocenia Łukasz Kruczek.

IMG 5568

Reprezentantki Polski nie wystartują w kolejny weekend w zawodach Pucharu Świata w Ljubnie i ostatnie dni przed zbliżającymi się Mistrzostwami Świata Juniorów spędzą na treningach w Szczyrku oraz na zgrupowaniu w Eisenerz.

Natomiast w poniedziałek i we wtorek na Skalitem odbędą się zawody testowe rozgrywane przed Ogólnopolską Olimpiadą Młodzieży (OOM), w których wystartują podopieczne trenera Kruczka. Skoki narciarskie kobiet zostaną włączone do OOM. - W najbliższych dniach Kinga będzie miała chwilę oddechu i w olimpiadzie wystartuje tylko w konkursie na skoczni normalnej. Pozostałe zawodniczki, które mają prawo startu w tych zawodach, będą rywalizowały zarówno w poniedziałek, jak i we wtorek - podsumowuje Kruczek.