zapcwiczstraz19NIEDZICA. Zwarcie w nastawni hali elektrowni wodnej i skutkujący nim pożar. Konieczność ewakuacji ludzi z szybów technicznych i zawał serca jednego z pracowników. Do tego panika na koronie zapory. Takim nagłym wyzwaniom musiały sprostać zintegrowane służby biorące udział w ćwiczeniach na terenie Zespołu Elektrowni Wodnych Niedzica S.A., o kryptonimie ZAPORA.

Uczestniczyły w tych widowiskowych manewrach jednostki z powiatu nowotarskiego wchodzące w skład Krajowego Systemu Ratowniczo–Gaśniczego oraz siły i środki Specjalistycznej Grupy Ratownictwa Wysokościowego „Limanowa”  z  JRG w Limanowej. Uczestniczyła również Grupa Podhalańska GOPR.

Chodziło o przećwiczenie współdziałania podmiotów KSR-G na szczeblu wojewódzkim, podczas działań ratowniczo–gaśniczych z wykorzystaniem technik linowych na obiektach hydrotechnicznych; sprawdzenie przez pracowników elektrowni możliwości ewakuacyjnych; przećwiczenie także sposobów ratowania osób poszkodowanych przy użyciu sprzętu linowego GOPR i działań poszukiwawczo–asekuracyjnych przy użyciu sprzętu pływającego.

Ta widowiskowa symulacja odbyła się w trzech epizodach – dwa  zaaranżowane były wewnątrz obiektu nastawni elektrowni i jeden na koronie zapory. Epizod 1. dotyczył działań typowo gaśniczych: rozpoznanie, ewakuacja osób zagrożonych, działania gaśnicze, oddymiające. Epizod 2. Skupił się na ratowaniu osoby zagrożonej przy użyciu - z uwagi na różnice wysokości poziomów obiektu -  specjalistycznego sprzętu linowego.

Epizod 3. – najbardziej dramatyczny dla turystów – polegał na ratowaniu osób, które wypadły  z tamy do wody głównego zbiornika. Te działania prowadził GOPR z użyciem sprzętu wysokościowego, przy asekuracji prowadzonej z wody przez strażaków. Dwom poszkodowanym osobom, które stoczyły się ze skarpy zapory, trzeba było oczywiście udzielić pomocy przedlekarskiej.

P3390682

Działania na nietypowych obiektach, zwłaszcza potężnych budowlach hydrotechnicznych, które stwarzają wiele potencjalnych zagrożeń, charakteryzują się potrzebą użycia różnych sił i środków. Wymagają współpracy różnych podmiotów, zapoznania się z technikami i sposobami radzenia sobie w dziwnych sytuacjach. Najważniejszy  jest jednak osobisty kontakt ratowników z różnych służb, czyli wiedza, jak dany człowiek reaguje, jakie ma możliwości fizyczne i umiejętności, jakim dysponuje sprzętem. A wspólna tradycyjna grochówka i kiełbasa z ogniska tylko zacieśniły te znajomości.

Tak ćwiczyły wczoraj przez kilka godzin KP PSP Nowy Targ, JRG Nowy Targ, OSP Kacwin, OSP Krościenko, OSP Maniowy, OSP Niedzica, JRG Limanowa, Grupa Podhalańska GOPR.

P3390768

A oto scenariusz ćwiczeń:

W budynku hali elektrowni w skutek zwarcia w instalacji elektrycznej dochodzi do pożaru w pomieszczeniu nastawni (poziom -2). Pracownicy ZEW Niedzica S.A podejmują próby ugaszenia pożaru przy pomocy podręcznego sprzętu gaśniczego, jednakże, ze względu na dynamikę rozwoju pożaru, działanie te nie są skuteczne. Następnie uruchamiają ROP oraz pobierają aparaty ucieczkowe, a następnie ewakuują się na zewnątrz budynku hali. Pracownik ZEW Niedzica S.A znajdujący się w pobliżu magazynu kwasu na poziomie –3 po usłyszeniu sygnału alarmowego udaje się do klatki schodowej w celu ewakuacji na wyższe kondygnacje. Ze względu na silne zadymienie panujące na klatce nie ma możliwości ewakuacji ta drogą.
W sytuacji stresowej odczuwa silny ból w klatce piersiowej, powiadamia osobę postronną (członek rodziny) o swoim stanie, a następnie traci przytomność.
Na koronie zapory znajduje się wycieczka, gdzie po usłyszeniu sygnału alarmowego dochodzi do wybuchu paniki. Wskutek tego dwie osoby staczają się po betonowej skarpie odwodnej (odnosząc obrażenia) do Zbiornika Czorsztyńskiego nie mogąc samodzielnie wydostać się na koronę zapory. 

Kryptonim ZAPORA

Fot. Anna Szopińska