skażeniewody19NOWY TARG. W wydanym dzisiaj komunikacie Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny stwierdza, że woda z miejskiego wodociągu nie nadaje się do spożycia przez ludzi. Można jej jedynie używać do celów gospodarczych (spłukiwanie toalet, mycie podłóg.

Przyczyną wydania komunikatu takiej treści było stwierdzenie w próbce pobranej 18. czerwca, z ujęcia w rejonie oczyszczalni ścieków, dużych ilości bakterii coli (150 jednostek w 100 mililitrach) i Escherichia coli (26 jednostek w 100 mililitrach). Są to bakterie typu fekalnego, zakażenie nimi – zwłaszcza u osób z obniżoną odpornością organizmu – może powodować dolegliwości ze strony przewodu pokarmowego, głównie biegunkę. W wodzie przeznaczonej do spożycia bakterie te nie mają prawa się znajdować.

- O 9-tej rano dowiedziałam się o wynikach badań, o 10-tej, na posiedzeniach komisji bezpieczeństwa i sztabu antykryzysowego przekazałam władzom miasta tę informację oraz wydałam komunikat – mówi Jolanta Bakalarz, szefowa powiatowych służb sanitarnych.

Wodociąg to system połączony - przekonuje PPIS

Dla wyjaśnienia: próbki wody były pobierane 18. czerwca, w ramach kontroli wewnętrznej dokonywanej przez Miejski Zakład Wodociągów i Kanalizacji. Wyniki MZWiK dostał dopiero wczoraj, bo tyle trwały badania wykonywane w autoryzowanym laboratorium na drugim końcu Polski.

- Skażenie bakteriologiczne wykazywała jedna próbka, ale ponieważ miejski wodociąg to system naczyń połączonych – problem może dotyczyć całej sieci – dodaje Jolanta Bakalarz. – Rutynowo ujęcia zamykamy nawet przy 2 jednostkach bakterii w 100 mililitrach wody. Teraz – ruch po stronie Urzędu Miasta, który musi płukać sieć i ocenić, gdzie mogło dojść do skażenia.

Sanepid pobrał dzisiaj próbki w czterech punktach miasta, posłał je do obsługującego małopolskie stacje laboratorium w Wadowicach i autoryzowane wyniki przyjdą co prawda też po tygodniu, ale wstępnie będą znane już jutro przed południem.

Woda się nie miesza - twierdzi dyrektor MZWiK

- Nieprzydatność wody do spożycia Sanepid stwierdził na podstawie jednej próbki – zwraca natomiast uwagę dyrektor MZWiK w Nowym Targu, Dariusz Latawiec. – Wczoraj po południu braliśmy próbki do szybkiej analizy – stwierdzającej tylko, że coś jest w wodzie i potwierdziły, że na terenie wokół oczyszczalni coś się wydarzyło. Od wczoraj więc płuczemy sieć w tamtym rejonie, wczoraj studnia została wyłączona z użytkowania i ulice Konfederacji Tatrzańskiej, Polna, Targowa oraz odcinek ulicy Waksmundzkiej zasilane są z innych ujęć. Próbki pobrane w innych rejonach nie wykazały złych parametrów. Np. na Kowancu woda była czysta. Dlatego troszkę się dziwię treści sanepidowskiego komunikatu, choć rozumiem jego formalne przesłanki.

Podkreśla również dyrektor MZWiK-u, że przepływy ciśnieniowe powodują, iż nie jest możliwe, by woda z ujęcia w rejonie oczyszczalni dostała się do sieci w centrum miasta. Dlatego też pozostałe próby nie wykazywały zanieczyszczeń.

- Robimy swoje analizy, jednak mogą one nie być argumentem, ponieważ nie pochodzą z autoryzowanego laboratorium – zastrzega dyrektor Latawiec. – Na podstawie tych prób stwierdziliśmy, że w innych rejonach miasta nic złego się nie dzieje. Ale autoryzowana firmę zamówiliśmy na piątek, wyniki będą w poniedziałek.

Niemożność mieszania się wody w sieci formalnie też jest nie udowodnienia, dopóki nie zostały wydzielone strefy. A na razie ich nie ma.  

- W moim przekonaniu nowotarżanie mogą spokojne używać wody z sieci, a w rejonie oczyszczalni dla wszelkiej pewności i spokoju sumienia można ją przegotować – deklaruje szef MZWiK-u.

Co było powodem?

Pytany o możliwą przyczynę bakteriologicznego skażenia wody w studni, zapewnia, że to będzie przedmiotem dochodzenia. Mogły się bowiem wydarzyć różne rzeczy: począwszy od podtopienia fragmentów miejskiej kanalizacji w czasie burz i intensywnych opadów (choć mieszkańcy rejonu oczyszczalni nie zgłaszali oznak takiego stanu), przez wylanie szamba przez nieznanego sprawcę, po infiltrację zanieczyszczeń przez glebę. Wszystkie te przyczyny są prawdopodobne, jednak na razie żadna nie potwierdzona. Rozpytywanie okolicznych mieszkańców może dostarczyć jakichś poszlak. Ale na razie MZWiK stara się działać „objawowo”, płucząc sieć w rejonie ulic Konfederacji Tatrzańskiej, Polnej, Targowej i Waksmundzkiej.

Czy zagrożenie bakteriologiczne nie występuje w innych obszarach miasta – wstępnie dowiemy się jutro.