giewmarsz19TATRY.  Skala skutków czwartkowej burzy w Tatrach w ocenie ratowników jest tak ogromna, że nigdy do tej pory nie notowana w górach - poza katastrofami takimi jak trzęsienia ziemi w innych rejonach świata. Akcja ratowania i transportu zabitych od uderzenia pioruna oraz poszkodowanych osób też była wielkim wyzwaniem dla wszystkich służb ratowniczych. Marszałek województwa, Witold Kozłowski, który po wczorajszej tragedii pojechał do Zakopanego, rozmawiał ze służbami i naczelnikiem TOPR, Janem Krzysztofem, dziękuje ratownikom za ofiarność i obiecuje wsparcie dla TOPR.

Rzecznik prasowy Urzędu Marszałkowskiego, Michał Drewnicki, przekazał oświadczenie marszałka:  

(…) Zadeklarowałem, że województwo małopolskie wesprze służby biorące udział w akcji ratunkowej. Jesteśmy gotowi pomóc w naprawie sprzętu zniszczonego w czasie działań ratunkowych prowadzonych w górach.

Dzisiaj rano podpisałem także zarządzenie, w którym zobowiązałem Urząd Marszałkowski oraz wojewódzkie jednostki organizacyjne do wywieszenia kiru na flagach małopolski oraz uczczenia pamięci ofiar minutą ciszy podczas wydarzeń organizowanych przez nasz samorząd.

Składam kondolencje rodzinom ofiar. Z całego serca dziękuję ratownikom Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego, którzy pospieszyli z pomocą rannym turystom. Modlę się o to, aby prowadzona przez ratowników akcja przebiegła bezpiecznie, wszystkie osoby zaginione zostały odnalezione, a poszkodowani znajdujący się w szpitalach szybko wrócili do zdrowia.

Wedłu informacji przekazanej przez Urząd Wojewódzki, w akcji ratowniczej brały udział:

- siły TOPR-u, w tym śmigłowiec

- 4 x śmigłowiec LPR

- 12 karetek ZRM

- siły i środki PSP: 23 zastępy/81 ratowników (strażacy ewakuowali poszkodowanych - transportowali ich do zespołów ratownictwa medycznego – i udzielali pierwszej pomocy; działali w miejscach, w których był możliwy dojazd samochodami i quadami; przy szpitalu powiatowym w Zakopanem rozstawiono ogrzewany namiot pneumatyczny)

- do działań zaangażowanych zostało ok. 140 policjantów z Komendy Powiatowej Policji w Zakopanem, a także Oddziału Prewencji Policji w Krakowie oraz Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie i ościennych powiatów; do akcji ratunkowej został włączony policyjny śmigłowiec Black Hawk, który aktualnie stacjonuje w Zakopanem, pozostając w pełnej gotowości do pomocy innym służbom ratowniczym.

Hospitalizowanych zostało 56 osób, 34 osoby obecnie (dane będą się zmieniać!) przebywają nadal w szpitalach (Szpital im. Rydygiera w Krakowie: 4, Szpital Uniwersytecki w Prokocimiu: 3, CUMRiK: 5, Szpital Wojskowy: 1, Sucha Beskidzka: 1, Nowy Targ: 15, Zakopane: 5), ich obrażenia są zróżnicowane: od urazów np. czaszkowych przez oparzenia po urazy wielonarządowe.

Pomoc była niesiona zarówno poszkodowanym, jak i ich rodzinom - została uruchomiona specjalna infolinia pod numerami telefonów (18) 201 71 00 i (18) 202 39 14, na którą można zadzwonić w sprawie osób poszkodowanych.

Pod tymi numerami telefonu można otrzymać też pomoc psychologiczną. Wsparcie psychologiczne można również uzyskać w Szpitalu w Zakopanem.

Fot. UM MW