12GORCE. Przez świąteczne dni grubość pokrywy śnieżnej w Gorcach zwiększyła się do 70 – 80 cm. Takie prawdziwie zimowe warunki to duża atrakcja, ale i zwiększone trudności oraz niebezpieczeństwa dla rzeszy turystów pieszych, narciarzy, skiturowców, osób biegających i uprawiających sporty motorowe.

W okresie intensywnych opadów goprowcy z Grupy Podhalańskiej interwencji w Gorcach nie mieli wiele. Były to tylko jeden przypadek urazu nogi i jedna akcja prowadzona wspólnie z ratownikami Grupy Beskidzkiej – sprowadzanie turysty, który stracił siły w rejonie Hali Śmietanowej.

- Tego śniegu nie spadło aż tak dużo, warunki były ciężkie w dwa dni po opadzie, ale bardzo duży ruch turystyczny między świętami a Nowym Rokiem oraz ładna pogoda spowodowały, że turyści spokojnie sobie chodzili i większość szlaków jest już przetarta, śnieg „siadł” – mówi Krzysztof Mroszczak, ratownik Grupy Podhalańskiej GOPR, sekcja Nowy Targ.  Teraz robi się trochę ślisko, ale przy pewnej ostrożności można się spokojnie wybierać na wszelakie wycieczki w nasze góry. 

Goprowcy ze stacji pod Długą Polaną co prawda nie prowadzą statystyk, ale ruch między świętami a Sylwestrem oceniają jako bardzo duży. Po Nowym Roku jego natężenie nie osłabło. Schronisko na Turbaczu ciągle jest nawet przepełnione. Liczba wychodzących w Gorce zbliżała się w tym okresie do tysiąca dziennie. Coraz więcej jest też rodzajów sportowej aktywności, a niektóre formy to już pogranicze wyczynu.

P3620808

- Turystów pieszych jest stała grupa, ale przybywa narciarzy skiturowych, więcej osób chodzi na rakietach śnieżnych, jest spora grupa, która jeździ na skuterach śnieżnych, teraz weszły nowe motory z gąsienicami – zauważa ratownik. - Fanów sportów motorowych przybyło, a uaktywniają się oni zwłaszcza po świeżym opadzie śniegu.  

Świeża pokrywa niekorzystne warunki tworzy z kolei dla rowerzystów. Ale gdy tylko śnieg stwardnieje – zakładają oni opony z kolcami i ruszają na szlak, nawet wytyczają sobie trudne, wyczynowe odcinki. Coraz większą popularnością cieszą się też stworzone przez gminę Nowy Targ trasy narciarstwa biegowego.

- Bardzo dużo osób wybiega z Obidowej i widzimy, że potem zjeżdżają one w stronę Nowego Targu – stwierdza ratownik. - Może rzadziej się stąd wychodzi, ale na pewno często się tutaj zjeżdża.

Zimowy sezon nie przyniósł jeszcze interwencji związanych z kolizjami na szlakami, między turystami pieszymi i narciarzami, a fanami sportów motorowych, choć latem dochodziło do różnych incydentów. Posiadacze skuterów śnieżnych starają się raczej unikać szlaków, próbując mocy silników na polanach lub w miejscach mniej uczęszczanych.

Rady i przestrogi ratowników dla wszystkich ruszających w niewątpliwie atrakcyjne zimą Gorce, pozostają niezmienne:

 - Ważne, żeby sprawdzić pogodę, dobrze zaplanować trasę, jaką chcemy przejść, wziąć z sobą mapę i odpowiednie ciuchy. Do plecaka – jakieś jedzenie, ciepłe picie, no i ubieramy się oczywiście „na cebulkę”, rzeczy bierzemy więcej. Warunki zimowe są nieprzewidywalne. Nawet jak się poślizgniemy i siądziemy na chwilę, to w oczekiwaniu na pomoc możemy się bardzo mocno wychłodzić

Zatem – warto ruszyć na spotkanie z zimową bajką w Gorcach i zafundować sobie głębokie dotlenienie organizmu, ale zawsze „z głową”.    

Zimowe Gorce - dla rozważnych

Fot. Anna Szopińska