Rabciootw20RABKA-ZDRÓJ. Po 70 latach istnienia (jubileusz przypadł w ubiegłym roku), po 10 latach od wykupienia od parafii św. Marii Magdaleny działki pod budowę, po dwa lata (i nie bez perypetii) trwającej inwestycji– Teatr Lalek RABCIO doczekał się własnej, profesjonalnej siedziby, która zalicza się teraz do najnowocześniejszych obiektów teatralnych w Polsce. Jej sobotnie, oficjalne otwarcie kończy epokę spektakli wystawianych w zaadaptowanej sali parafialnej. Budowa kosztowała ok. 18 milionów.

Na to uroczyste oddanie zjechał do uzdrowiska tłum gości, wśród nich m.in. mocno zaangażowany w pozyskiwanie środków poseł Edward Siarka, radny wojewódzki Marek Wierzba, starosta Krzysztof Faber, ekipa nowotarskich władz, zaprzyjaźniony teatr z Łomży. Nie mogło braknąć ani burmistrza Leszek Świdra, ani poprzedniej pani burmistrz Ewy Przybyło.

Otwarcie uświetnił premierowy spektakl na kanwie fredrowskiej komedii „Gwałtu, co się dzieje!”. Kolejne etapy budowy pokazuje fotograficzna wystawa autorstwa Piotra Kuczaja.

Widownia liczy w tej chwili 200 miejsc, w nowym budynku zmieszczą się już pracownie lalkarska, scenograficzna i krawiecka, które do tej pory – razem z administracją - działały przy ul. Podhalańskiej. „Rabcio” dysponuje już świetnie wyposażonym zapleczem z profesjonalnymi urządzeniami.

Zapewnienie kultowemu Teatrowi nowej siedziby było ambicją i głównym celem starań obecnego dyrektora, Zbigniewa Wójciaka. Zamysł budowy trudno byłoby jednak zrealizować bez pomocy i determinacji władz starościńskich oraz dofinansowania z ministerstwa kultury i ze środków wojewódzkich. Dla powiatu ta budowa była jednym z największych zadań w minionych dwóch latach. Choć początki były trudne, a ryzyko finansowe duże, nad inwestycją, której od początku sprzyjał ks. proboszcz Paweł Duźniak – święcący też nową siedzibę – najwyraźniej czuwała Opatrzność.  

Komfort nowej siedziby wzniesionej po przeciwnej stronie drogi niż stara sala, będzie teraz przyciągał znacznie szerszą dziecięcą widownię. Niektóre spektakle będą się jeszcze odbywały w starej siedzibie, a dopiero po przearanżowaniu – na nowej scenie. Duch „Rabcia” przeniósł się jednak w nowe miejsce razem z aktorami i lalkami.

Fot. Jan Ciepliński