12794923 942647529123217 5337319336939580323 o

Wczoraj w godzinach popołudniowych ratownicy Horskiej Zachrannej Sluzby odnaleźli ciało poszukiwanego od poniedziałku mężczyzny.

Akcja ratownicza była utrudniona przez panujący w Tatrach Słowackich 3 stopień zagrożenia lawinowego. Upadek turysty zgłosił jego siostrzeniec, który w tym czasie znajdował się w okolicach szczytu Wysokiej. Mężczyzna po upadku z ok. 500 metrów zginął na miejscu.

Jak podaje portal Tatromaniak poszkodowany mężczyzna, jak i jego siostrzeniec to międzynarodowi kierowcy, którzy powinni przebywać na domowej kwarantannie.

Teraz pojawia się problem związany z transportem ciała. Ratownicy nie mają bowiem specjalnych strojów ochronnych, które w górach i tak by się nie sprawdziły. W przypadku przetransportowania śmigłowcem co najmniej jeden ratownik zmuszony będzie do odbycia kwarantanny, przy transporcie tradycyjnym może to być nawet 14 osób. Obecnie już 20 ratowników Horskiej Zachrannej Sluzby odbywa kwarantannę – podaje Tatromaniak.

Jak widać część osób nie rozumie powagi sytuacji związanej z nakazem kwarantanny i mimo pojawiających się apeli ze strony TOPR i TPN nie stosują się do zakazów. To pokazuje jak krótkowzroczne i egoistyczne podejście ma w dalszym ciągu część z nas. Czy naprawdę te dwa tygodnie pozostania w domu są warte narażania kilku, a często kilkudziesięciu osób na zagrożenie zarażeniem? W najlepszym przypadku kończy się na kwarantannie, jednak w przypadku podejrzenia zarażenia kolejni ratownicy będą jej poddawani, co może sparaliżować działanie całej służby.

Fot: Horska Zachranna Sluzba