zabytki 640x428ZAKOPANE. Dziedzictwo architektoniczne Zakopanego jest zagrożone – ostrzegają działacze Towarzystwa Opieki nad Zabytkami z Zakopanego. Takie wnioski wysnuli z niedawnej konferencji „Zakopane – przywracanie świetności”.

Turyści do Zakopanego przyjeżdżają nie tylko by chodzić po górach czy też by kupić oscypka. Niezaprzeczalnym walorem stolicy Tatr jest także jej architektura – przede wszystkim przepiękne, drewniane budynki. Niestety, jak wynika z prelekcji wygłoszonych w czasie konferencji „Zakopane – przywracanie świetności” - sytuacja architektoniczna w Zakopanem jest katastrofalna.

- Dziedzictwo architektoniczne Zakopanego jest zagrożone poprzez dewastację krajobrazu tj. chaos budowlany i reklamy – mówił senator Janusz Sepioł.

Krzysztof Merkel, dyrektor Departamentu Kultury i Dziedzictwa Narodowego Małopolskiego Urzędu Wojewódzkiego w Krakowie podkreślił, że miejscowe plany zagospodarowania przestrzennego oraz parki kulturowe nie funkcjonują zgodnie z oczekiwaniami.

Podobnych zdań i opinii było nie mało. Prelegenci zwracali uwagę, że mieszkańcy Zakopanego nie doceniają wartości dziedzictwa krajobrazowego i nad dbałość o zabytki przekładają swobodę dysponowania swoją własnością.

Te niezbyt przyjemne wnioski zmobilizowały członków Towarzystwa Opieki nad Zabytkami z Zakopanego do skierowania do władz miasta postulatów, które mają pomóc w zachowaniu zakopiańskiej architektury.

- Bo jak zaznacza Wojewódzki Konserwator Zabytków, to ostatni dzwonek i za parę lat nie będzie w Zakopanem czego szukać - mówi Agata Wolak – Nowakowska.

Według miłośników dawnej architektury należy m.in. rozszerzyć program pomocowy dla właścicieli najcenniejszych zabytków, podjąć działania edukacyjne w kierunku przemiany świadomości mieszkańców, rozpocząć promocję unikalnej architektury Zakopanego, wytypować obszar miasta nadający się do kandydowania do tytułu Pomnika Historii czy też zadbać o nadanie Zakopanemu statusu miasta o szczególnym znaczeniu dla kultury polskiej.

- Oczywiście zastanowimy się nad tymi wnioskami – mówi Wojciech Solik, wiceburmistrz Zakopanego – Nie wszystko jednak jest takie łatwe do spełnienia. Mimo to warte jest do przeanalizowania to, aby był jakiś bodziec dla naszych mieszkańców, by niekoniecznie remontami psuli budynki.