MZK1NOWY TARG. Na XX sesji Rady Miasta pojawiła się delegacja NSZZ „Solidarność" z Miejskiego Zakładu Komunikacji, informując w wolnych wnioskach o wszczęciu procedury strajkowej z powodów płacowych. Na minionej, XXI sesji, dyrektor MZK, Krzysztof Antos, poinformował już o podpisaniu porozumienia ze związkami i zażegnaniu groźby strajku. Ale walka z „nieprawidłowościami" wewnętrznymi w Zakładzie dopiero się zaczyna. Odpowiedź na pytanie: „co w MZK piszczy" - nie jest prosta.

Informując wcześniej radnych i burmistrza o wszczęciu procedury strajkowej, związkowcy uzasadniali swoją decyzję nie dotrzymaniem przez dyrektora obietnic po raz kolejny.
Dyrektor Antos radykalne posunięcie związkowców i upublicznienie wewnątrzzakładowego konfliktu tłumaczy nieco inaczej:

- Rozmowy cały czas się toczyły, ale w związkach były wybory, nowy Zarząd doszedł do wniosku, że idzie to za wolno.

Konflikt w MZK oparł się o burmistrza, który – jako organ założycielski dla miejskiej firmy – wkroczył już do negocjacji ze związkami. Ich postulatem była podwyżka plac w wysokości 350 zł na osobę.
Ostatecznie wypracowano i – dosłownie kilka godzin przez XXI sesją – podpisano w MZK porozumienie, na mocy którego pracownicy Zakładu od 1 lipca otrzymają podwyżkę w wysokości 150 zł brutto na etat, a od 1 stycznia będą również otrzymywać wyrównanie inflacyjne – w 2013 roku za 2012 rok, a w 2014 za rok 2013.

Jeśli chodzi o wysokość płacy kierowców i obsługi w MZK, to wynosi ona ok. 2.070 zł miesięcznie (brutto) i – jak przyznaje dyrektor - „nie jest to szał...". A praca – nielekka, odpowiedzialna.

Pociechą – i dla kierowców, i dla pasażerów – jest jednak realizowany od dwóch lat (z unijnym dofinansowaniem) program poprawy miejskiego transportu, o wartości ok. 10 milionów zł. Zeszłoroczne zakupy i inwestycje rzeczywiście zwiększyły komfort funkcjonowania miejskiej komunikacji.
Po podpisaniu porozumienia ze związkami miasto teoretycznie nie miałoby powodu, żeby ingerować w wewnętrzne sprawy Zakładu, ale...

Radnego Janusza Tarnowskiego, jako szefa komisji rewizyjnej, zaniepokoił wątek „strat i nieprawidłowości", wszczętych postępowań i kar dyscyplinarnych w stosunku do pracowników, który przewinął się w relacji dyrektora MZK składanej na posiedzeniu tejże komisji.