zlodzzatrz19NIEDZICA. Zajęty akurat sąsiedzką pomocą mieszkaniec Niedzicy został okradziony z ponad 1.000 zł. Pieniądze te padły łupem domokrążcy, o czym poszkodowany szybko zawiadomił posterunek policji w Łapszach Niżnych.

Przyjechawszy na miejsce, funkcjonariusze ustalili, że zgłaszający w pewnym momencie  zauważył obcego mężczyznę, który wszedł na ich posesję, jednak po chwili wyszedł z domu, w którym przebywała tylko matka poszkodowanego.  

Gdy szybko już razem z synem wrócił do domu, stwierdził brak gotówki i domyślił się, że jest to sprawka domokrążcy, którego rysopis był w stanie podać. O całej sytuacji powiadomił policjantów i od razu rozpoczął poszukiwania złodzieja, a wieści o incydencie i poszukiwaniach szybko rozeszły się po Niedzicy.

Po chwili do policjanta zadzwonił jeden z mieszkańców wsi, informując, że właśnie jedzie busem z Niedzicy w kierunku Dębna z mężczyzną, który doskonale pasuje do opisu poszukiwanego.

Funkcjonariusze ruszyli za busem i we Frydmanie udało się im zatrzymać złodzieja. Dotarł tam również poszkodowany, który rozpoznał rabusia.

Okazał się nim 51-letni mieszkaniec gminy Dąbrowa Tarnowska – informuje mł. asp. Dorota Garbacz, rzeczniczka prasowa nowotarskiej KPP. Skradzione pieniądze zostały odzyskane. Zatrzymany następnego dnia usłyszał zarzut kradzieży, a prokurator zwrócił się do sądu z wnioskiem o aresztowanie tymczasowe, a sąd zastosował ten środek zapobiegawczy na trzy miesiące. Za przestępstwo kradzieży grozi delikwentowi kara do 5 lat pozbawienia wolności. Jednak z uwagi na to, że 51-latek w przeszłości został już skazany za podobne przestępstwa i odbył karę pozbawienia wolności, sąd może wymierzyć karę nawet 7 i pół roku „odsiadki”.