Watra w swietnym stylu pokonala Sandecje

Dzisiaj swoje ligowe mecze rozegrały dwa najwyżej sklasyfikowane zespoły z Podhala. Trzecioligowy Wolski Lubań Maniowy przegrał w dosyć pechowych okolicznościach w Muszynie z Popradem. Świetnie zaprezentowali się za to gracze czwartoligowej Watry Białka Tatrzańska, którzy dzięki doskonałej postawie w drugiej połowie pokonali na swoim boisku wyżej notowane rezerwy nowosądeckiej Sandecji.

IV liga grupa wschodnia
Kotelnica Watra Białka Tatrzańska – Sandecja II Nowy Sącz 3:1 (0:1)
0:1 Młynarczyk 17, 1:1 Łojek 52, 2:1 Remiasz 57, 3:1 Remiasz 81. Sędziował Marek Łukasz z Krakowa. Żółte kartki: Kowalczyk – Jawczak, Szczepański. Widzów: 200
Watra: Budz – Kowalczyk, Strama, Handzel, Łojek, Florek, Janasik, Zubek (67 Maciaś), Nowobilski (70 Kuchta), Remiasz (84 Bochnak), Teper (80 Rabiański).
Sandecja II: Świerad – Czarnecki, Jawczak, Kołodziej, Szołdrowski, Młynarczyk (70 Chochorowski), Tokarz, Złocki, Kulpa, Szczepański, Zawiślan.

Akcja po akcji
17 min – 0:1 pierwsza groźna akcja gości i od razu zakończona bramką. W zamieszaniu jakie powstało w polu karnym Watry, najprzytomniej zachował się Młynarczyk, który z 10 metrów pokonał Budza.
18 min – Janasik był bliski wyrównania, jednak jego strzał był minimalnie chybiony
42 min – Świetna okazja dla Watry. Najpierw Teper a następnie Janasik uderzali z najbliższej odległości, ale udanie interweniował bramkarz Sandecji
52 min – 1:1 Książkowy kontratak Watry. Teper świetnym prostopadłym podaniem uruchomił Łojka, który wygrywa pojedynek biegowy z dwoma zawodnikami Sandecji i posyła piłkę do bramki obok wybiegającego bramkarza
54 min – Po dograniu Janasika, Remiasz uderza tuż obok słupka
57 min – 2:1 Podobna sytuacja jak ta z 52 min. Tym razem to Florek zagrywa piłkę z głębi pola, Remiasz umiejętnie przepycha obrońcę i będą tuż przed bramkarzem uderza celnie w górny róg bramki
65 min – Budz odważnym wybiegiem z bramki uprzedza Tokarza
66 min – po rzucie rożnym i strzale Kulpy piłkę z linii bramkowej wybija Kowalczyk a dobitkę w kapitalnym stylu broni Budz
72 min – Remiasz w indywidualnej akcji mija trzech rywali, ale jego uderzenie broni Świerad
81 min -  3:1. Po akcji prawą stroną Kuchta dogrywa w pole karne a tam Remiasz sprytnie wślizgiem uprzedza interweniującego Remiasza.

Powiedzieli po meczu:
Stanisław Strama, trener Watry: W pierwszej połowie daliśmy się zaskoczyć rywalom agresywną grą. W przerwie powiedzieliśmy sobie, że musimy zagrać także twardo. Świetnie zrealizowaliśmy to na boisku. Przejęliśmy inicjatywę, byliśmy w miarę skuteczni i to dało efekt.
Janusz Świerad, trener Sandecji II: W pierwszej połowie nasza gra fajnie wyglądała. W przerwie nawet chwaliłem chłopaków. To co jednak wyrabialiśmy w drugiej części gry to była po prostu masakra. Popełnialiśmy błąd za błędem. Karygodne było to co prezentowali moi podopieczni.
Mariusz Maciaś, napastnik Watry: To był dla mnie pierwszy mecz po ciężkiej kontuzji. Cieszę się, że mogłem zagrać jeszcze w tym sezonie i w dodatku w tak udanym dla nas spotkaniu. Korzystając z okazji chciałbym podziękować naszemu fizjoterapeucie Grześkowi Fryźlewiczowi, który w tak krótkim odstępie czasu postawił mnie na nogi.

III liga, grupa małopolsko-świętokrzyska
Poprad Muszyna – Wolski Lubań Maniowy 2:1 (1:1)
0:1 Bachleda 31, 1:1 Merklinger 45, 2:1 Podgórniak 67.
Lubań: Majerczyk – Anioł, Gąsiorek, Górecki, Duda – Ostachowski (58 Połomski), Krzystyniak (75 Czubiak), Hałgas (55 Firek), Gołdyn (70 Zieliński), Gogola, Bachleda.

Akcja po akcji
10 min – Bachleda minął już bramkarza, ale po jego strzale piłkę z linii bramkowej wybił jeden z graczy Popradu
30 min – po strzale z dystansu Gogoli, piłka przechodzi minimalnie obok słupka
31 min – 0:1 Bachleda uderzył precyzyjnie z 10 metrów
45 min – 1:1 Ostatnia akcja pierwszej połowy. Po dośrodkowaniu z rzut rożnego Merklinger głową pokonuje Majerczyka
67 min – 2:1 Po strzale z 30 metrów, bramkarz Lubania sparował na poprzeczkę, ale do piłki dobiegł Podgórniak i posłał ją do bramki

Powiedział po meczu:
Marek Żołądź, trener Lubania: Mogę być dumny z moich chłopaków po tym mecz. Zagrali dobre spotkanie i pokazali że jest ich stać na bardzo dużo. Do 45 minuty Poprad nie stworzył dogodnej sytuacji, jednak Gołdyn próbował wybić futbolówkę i nie trafił w nią czysto, ta wyszła na rzut rożny po którym straciliśmy bramkę. W drugich 45 minutach nasza gra również wyglądała dobrze, lecz doświadczenie gospodarzy dało się nam we znaki.

watra - sandecja

watrasandecja2

watrasandecja4

watrasandecja6

watrasandecja7

watrsandecja3

watrasandecja8